Dziennik Gazeta Prawana logo

Włoszczowska: To był tylko mój błąd

5 września 2009, 10:34
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Maja Włoszczowska trafiła do szpitala po koszmarnym wypadku, do którego doszło na treningu przed mistrzostwami świata w kolarstwie. Polka przyznaje jednak, że trasa była dobrze oznakowana. "To był mój błąd. Absolutnie nie mam żadnych pretensji do organizatorów" - zaklina się nasza kolarka. Włoszczowska ma szwy na szczęce, dlatego zamiast mówić - pisze.

Włoszczowska spadła ze skalnego urwiska i wylądowała w australijskim szpitalu. Przyczyna upadku tkwiła w zablokowanym amortyzatorze. "Nie zdążyłam nic zrobić, wyleciałam przez kierownicę i uderzyłam twarzą w skale" - wyjaśnia Maja, która chwali także za fachowość australijskich lekarzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj