Pierwszy z Polaków na skoczni pojawił się Żyła. Ale skoczył bardzo słabo. Wylądował na 117. metrze. To był jeden ze słabszych wyników. Nasz zawodnik nie wszedł do drugiej serii i
zajął ostatecznie 44. pozycję.
Lepiej poszło Małyszowi. Nasz orzeł skoczył 134, co dało mu miejsce na początku trzeciej dziesiątki i oczywiście możliwość poprawy w drugiej próbie. W drugim skoku nasz reprezentant
uzyskał wprawdzie sześć metrów mniej, ale ze znacznie skróconego rozbiegu. Ostatecznie Małysz przesunął się na 16. miejsce.
Konkurs wygrał, prowadzący także po pierwszej serii, Austriak Thomas Morgenstern. "Morgi" skoczył 146,5 i 137 m. Drugi był Norweg Bjoern Einar Romoeren (143 i 139), a trzeci
jego rodak Tom Hilde (142 i 138,5). Dopiero na czwartym miejscu ukończył zawody drugi z Austriaków, Gregor Schlierenzauer, który w pierwszej serii ustanowił nowy rekord skoczni - 147
metrów.
Dla Adama Małysza to początek walki o piątą w karierze Kryształową Kulę. Jeżeli mu się uda, to zostanie pierwszym skoczkiem w historii, który dokona takiej sztuki. Ale o tym przekonamy się
dopiero w marcu. Na razie nie ma powodów do paniki, bo w zeszłym roku nasz mistrz nie zdobył podczas inauguracji w Kuusamo nawet punktu.
1. Thomas Morgenstern (Austria) 146,5 i 137 m - 308 pkt.
2. Bjoern Einar Romoeren (Norwegia) 143 i 139 - 306.6
3.Tom Hilde (Norwegia) 142 i 138,5 - 298.8
...
16. Adam Małysz 134 i 128 - 268.6
44. Piotr Żyła 117 - 105.1