Andrzej Gołota nie wie, co to strach. Respekt czuje tylko przed jedną osobą - swoją córką Olą. To dla niej walczy, to dla niej wygrywa. Ola, która jest już dojrzałą pannicą, często sprawdza, jak naszemu bokserowi idą przygotowania do walki z Rayem Austinem. Jest jego największą fanką.
>>>Gołocie nie zabraknie serca do walki
Walka Gołoty z Austinem odbędzie się już 7 listopada w Chinach. Siedemnastoletnia Ola towarzyszy tacie przy okazji treningów przed listopadowym starciem. "Od małego Andrzej zabierał ją na treningi" - wspomina żona boksera Mariola. "Dziś to już prawie dorosła pannica, za pół roku skończy osiemnaście lat, ale wciąż lubi wpaść na trening taty" - zamyśla się.
Mimo że Ola już wkrótce się usamodzielni, ojciec nadal traktuje ją jak małą dziewczynkę. "Na zawsze będzie jego małą córeczką" - śmieje się Mariola Gołota. Adoratorzy muszą się więc mieć na baczności. Podczas treningów młodzi bokserzy nie mogą oderwać od Oli oczu. Muszą jednak uważać, by nie podpaść tacie...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|