Dziennik Gazeta Prawana logo

"Gołota był jak żywy worek do obijania"

25 października 2009, 10:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Szczerze mi żal Gołoty, bo nie chciałem go widzieć w takim stanie, a przewidziałem jak zakończy się walka z Tomaszem Adamkiem" - przyznał Jerzy Kulej, który walkę stulecia nazwał egzekucją. Jeden z najsłynniejszych polskich bokserów wieszczy wielką karierę góralowi z Gilowic. "Adamek to kopia Holyfielda" - mówi.

" Szczerze mi żal Gołoty, bo nie chciałem go widzieć w takim stanie, a przewidziałem jak zakończy się walka. Nie zasłużył na taką porażkę, powinien wcześniej zrezygnować z boksu. , Tomek obijał go jak chciał, bawił się z nim, przepuszczał ciosy, kontrował w górę-dół. Andrzej był niczym , choć niebezpiecznie bijący" - podkreślał dwukrotny mistrz olimpijski.

>>> Gołota: Może boks już nie jest dla mnie

Kulej był pod wrażeniem , który dwukrotnie przewrócił ważacego 20 kg więcej Gołotę. "Wielka w tym rola trenera Gmitruka, który, o czym nie wszyscy wiedzą, na studiach robił specjalizację nie tylko z pięściarstwa, ale i . Uczyliśmy się razem - on dziennie, ja zaocznie. Andrzej przygotował Tomkowi całą serię ćwiczeń na wzmocnienie ciosu. I jeszcze Adamek będzie silniejszy" - powiedział.

>>> Adamek: Nikogo się nie boję

Słynny bokser był pod wrażeniem postawy Adamka i wróży mu . "Adamek to kopia Holyfielda. . Pokonali podobną drogę z niższych wag, mają podobne warunki fizyczne, charakter" - uważa Kulej.

>>> Czytaj więcej o walce stulecia

Na ringu w Łodzi debiutujący w wadze ciężkiej Adamek pokonał Gołotę przez techniczny nokaut w piątej rundzie. Pojedynek został okrzyknięty polską walką stulecia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj