Dziennik Gazeta Prawana logo

Grand Prix Hiszpanii: W oczekiwaniu na cud

5 maja 2009, 10:23
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
W ten weekend kibiców Formuły 1 czekają ogromne emocje. Niedzielny wyścig o Grand Prix Hiszpanii na torze Catalunya pod Barceloną, rozpocznie europejską część sezonu mistrzostw świata F1. Dla czołowych ekip poprzedniej rywalizacji będzie to ważny test aktualnej pozycji w stawce.

"W oczekiwaniu na cud" - tak zatytułował w ubiegłym tygodniu reportaż dziennikarz "Sueddeutche Zeitung" na temat przygotowań w sztabie BMW Sauber, które miało być "czarnym koniem" tegorocznej walki o mistrzostwo świata w tej prestiżowej rywalizacji.

Właśnie szwajcarsko-niemiecki zespół był wymieniany najczęściej w gronie faworytów, podobnie jak broniące tytułu Ferrari i McLaren Mercedes, którego liderem jest aktualny mistrz Brytyjczyk Lewis Hamilton. Wszystkie jednak przeżywają poważny kryzys i zupełnie nie mogą się odnaleźć w ramach nowego regulaminu technicznego obowiązującego w Formule 1.

Tor bardzo nam odpowiada i jest przyjemny do jazdy. Przejechaliśmy tu sporo kilometrów, więc na dobrą sprawę moglibyśmy się tu ścigać z zasłoniętymi oczami" - powiedział Robert Kubica, który jeszcze nie zdobył punktów w tym sezonie.

>>>BMW nie wie, jak ulepszyć bolid Kubicy

"Oczekujemy, że w niedzielę stawka będzie bardzo wyrównana. P - dodał Polak, czwarty kierowca poprzednich MŚ.

Szefowie BMW Sauber zapowiadają, że na torze Catalunya ich kierowcy zaprezentują się w mocno zmienionych bolidach, z rozbudowanym pakietem aerodynamicznym, nowym przodem i znacznie zmodyfikowanymi skrzydłami oraz lżejszą obudową silnika. Ma to w przypadku Kubicy otworzyć drogę do częstszego stosowania ważącego około 30 kilogramów systemu KERS.

Trzykrotny mistrz świata, a obecnie komentator telewizyjny, Austriak Niki Lauda ostrzega jednak sztab zespołu z Hinwill przed nadmiernym optymizmem. "Tor w Barcelonie odkrywa wszystkie słabości, szczególnie w zakresie rozwiązań aerodynamicznych. Ponieważ w trakcie sezonu nie ma żadnych jazd testowych, B Żeby dogonić czołówkę muszą zrobić co najmniej jeden krok więcej niż liderzy, a to będzie bardzo trudne" - powiedział Lauda.

W wyposażeniu bolidów BMW Sauber w Hiszpanii i sprawił, że liderem rywalizacji konstruktorów jest Brawn GP Mercedes, a wśród kierowców prowadzi Jenson Button. Brytyjczyk wygrał trzy z czterech dotychczasowych wyścigów: Grand Prix Australii, GP Malezji i GP Bahrajnu, a w GP Chin był trzeci.

>>>Kubica: W Barcelonie będę gonił najlepszych

W Hinwill i Monachium wciąż trwają prace nad tym systemem, ale jak na razie technicy raczej przegrywają walkę z czasem. "Grand Prix Hiszpanii, to jakby drugie otwarcie sezonu, z którym wiążemy spore nadzieje. Nie możemy być zadowoleni z pierwszych czterech wyścigów, tym bardziej, że niezłe wyniki zimowych testów zapowiadały lepszy początek rywalizacji w naszym wykonaniu.

W niedzielę kierowcy będą mieli do pokonania dystans 307,104 km, czyli 66 okrążeń po 4655 m.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj