Dziennik Gazeta Prawana logo

Zwycięzca Grand Prix Kanady martwił się o Kubicę

13 października 2007, 15:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lewis Hamilton w Grand Prix Kanady wygrał swój pierwszy wyścig na torach Formuły 1. Ale zamiast świętować zwycięstwo, jego głowę zaprzątały myśli o przyjacielu - Robercie Kubicy, który miał dramatycznie wyglądający wypadek. "Dopiero kiedy dowiedziałem się, że z Robertem wszystko jest w porządku - mogłem odetchnąć" - mówił Hamilton.

Brytyjczyk od początku wyścigu pewnie zmierzał po zwycięstwo. Po 27. okrążeniu, na którym Kubica miał makabryczny wypadek, zamiast myśleć o pierwszej wygranej, martwił się, co stało się z Polakiem. "Cieszę się, że wszystko skończyło się tak szczęśliwie. Do końca wyścigu nie wiedziałem, co jest z Robertem. Nie widziałem tego wypadku, jedynie rozbity bolid z pustym kokpitem i rozsypane części na torze. To wyglądało dramatycznie" - mówił po wyścigu Brytyjczyk.

Kubica i Hamilton od dawna się przyjaźnią. Znają się od wielu lat - razem ścigali się jeszcze w wyścigach kartingowych. Choć mówi się, że w Formule 1 nie ma się przyjaciół, nie warto jednak w to wierzyć. Nasz kierowca może liczyć na wsparcie Hamiltona.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj