Kibic Indiana Pacers oskarżył klubową maskotkę o... spowodowanie kontuzji. Do zdarzenia doszło w przerwie meczu NBA, po konkursie rzutów dla fanów. Człowiek przebrany za maskotkę tak nieudolnie wyrwał piłkę uczestniczącemu w nim kibicowi, że odnowił mu się uraz pleców. Kibic domaga się odszkodowania.
Fan liczy, że klub wreszcie poczuje się do winy. Wszystko stało się dwa lata temu, podczas spotkania Indiana Pacers z Golden State Warriors, a do dziś nie usłyszał choćby przeprosin. Kibic ma jednak nadzieję na coś więcej - chciałby pieniędzy za wyrządzoną krzywdę i poniesione straty, czyli leczenie.
Zaznacza przy tym, że wcale nie chciał wziąć udziału w konkursie rzutów, a został przez maskotkę wyciągnięty siłą. Miał nadwerężone plecy i bał się o swoje zdrowie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz