Według gazety grupa Jordana, skupiająca od 10 do 14 szefów klubów, nie chce zaakceptować nie tylko roszczeń zawodników, ale nawet propozycji władz NBA, aby podział zysków między klubami a graczami wynosił po 50 procent.

Reklama

Na podstawie poprzedniej umowy zbiorowej, która obowiązywała do 1 lipca, koszykarze otrzymywali 57 procent, a po trwających od wielu tygodni rozmowach obniżyli żądania do 52,5 proc.

Jordan, w przeszłości jeden z najwybitniejszych koszykarzy, jest dziś po drugiej stronie barykady jako właściciel Charlotte Bobcats (kupił ten klub za 275 mln dolarów).

Nowy sezon NBA miał się rozpocząć 1 listopada. Od 1 lipca trwa jednak lokaut wywołany sporem o podział wpływów z ligi sięgających 4,3 miliarda dolarów rocznie. Nie odbyły się obozy i mecze przedsezonowe, odwołano też oficjalnie wszystkie 221 spotkań sezonu zasadniczego zaplanowanych na listopad, a sporo zawodników szuka zatrudnienia w Europie.

Obecny lokaut jest czwartym w historii ligi i twa już 120 dni. Najdłuższy ciągnął się 204 dni - od lipca 1998 do 20 stycznia 1999 roku. Sezon rozpoczął się wtedy 7 lutego, a każda z ekip zamiast 82 meczów sezonu regularnego rozegrała 50.



Reklama