Grosicki w Sztokholmie zaliczył krótki epizod
We wtorek biało-czerwoni przegrali ze Szwecją 2:3. W ten sposób stracili szansę na grę na mundialu. Grosicki w Sztokholmie mecz zaczął na ławce rezerwowych. Na murawie pojawił się tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego. Jak się dziś okazało było to jego ostatni występ z orzełkiem na piersi.
Grosicki w mediach społecznościowych poinformował, że kończy reprezentacyjną karierę. Duma, wzruszenie i ogromna wdzięczność. Spełniłem marzenie, które nosiłem w sobie od dziecka. Cieszę się, że mogłem jeszcze wrócić i w jakimś stopniu pomóc drużynie w ważnych chwilach. Dziękuję za wszystko kibicom, kolegom z drużyny, trenerom i każdemu, kto był częścią tej drogi. To był dla mnie zaszczyt - napisał piłkarz Pogoni Szczecin.
Grosicki tym razem już nie wróci
Grosicki w reprezentacji Polski zadebiutował w 2008 roku. Z kadrą żegnał się już w 2025 roku meczem z Mołdawią. Jednak po paru miesiącach zmienił zdanie i wrócił do narodowej drużyny. Teraz wydaje się, że decyzja jest już nieodwołalna.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.