Dziennik Gazeta Prawana logo

PZPN nie skusił się na wielkie pieniądze. Kulesza nie dał się przekupić Iranowi

14 maja 2026, 09:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
PZPN nie skusił się na wielkie pieniądze. Kulesza nie dał się przekupić Iranowi
PZPN nie skusił się na wielkie pieniądze. Kulesza nie dał się przekupić Iranowi/East News
Iran chciał obsypać PZPN pieniędzmi. Piłkarskie władze z Teheranu proponowały związkowi kierowanemu przez Cezarego Kuleszę wielkie pieniądze za rozegranie w czerwcu towarzyskiego meczu z biało-czerwonymi. Szef polskiej piłki odrzucił ofertę.

Reprezentacja zagra z Ukrainą i Nigerią

Reprezentacja Polski nie wystąpi na mundialu. Podopieczni Jana Urbana w finale baraży przegrali z Szwecją. Dlatego mistrzostwa świata obejrzą w telewizji. Nasze orły zamiast szykować się do rywalizacji na stadionach w USA, Kanadzie i Meksyku zagrają w dwa mecze towarzyskie.

Najpierw 31 maja biało-czerwoni zmierzą się z Ukrainą, a 3 czerwca rywalem polskich piłkarzy będzie Nigeria. Miejsce afrykańskiej drużyny chciał zająć Iran, który szykuje się do występu na mundialu.

Iran chciał zasypać PZPN pieniędzmi

Persowie bardzo zależało na grze z Polakami. Irańczycy kusili PZPN wielkimi pieniędzmi. Liczyli, że w ten sposób skłonią centralę polskiego futbolu do zmiany przeciwnika.

Irańczycy szukają frajera, który zagra z nimi mecz towarzyski, bo politycznie dobrze byłoby to przyjęte przez naród irański. "O, zobaczcie, gramy mecz towarzyski z europejską drużyną". PZPN musiałby odmówić Nigerii, ale Irańczycy stwierdzili, że oni jakieś kary są w stanie zapłacić. Umowne i nawet nieumowne. Czyli generalnie, w wielkim skrócie, zasypać pieniędzmi PZPN - zdradził Piotr Wołosik w podcaście "Ofensywni".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBartosz Mazurek w Red Bull Salzburg. 7,5 mln euro dla Jagiellonii Białystok »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj