Dziennik Gazeta Prawana logo

Leo: Nie jestem Bogiem ani kawałkiem gówna

11 października 2008, 23:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Selekcjoner naszej piłkarskiej reprezentacji wcale nie miał zadowolonej miny po zwycięstwie z Czechami. Leo Beenhakker był smutny. Zapytany dlaczego, odpowiedział: "Nie jestem smutny tylko dumny i szczęśliwy. Natomiast przez ostatnie trzy miesiące czułem się nieszczególnie. Nie jestem bowiem ani kawałkiem gówna ani Bogiem". W ten sposób trener odniósł się do krytyki, która spadłą na niego po występie na Euro 2008.

Na konferencji prasowej po wygranym meczu z Czechami Beenhakker chwalił swoich piłkarzy. "Z całą pewnością mogę stwierdzić, że rozgraliśmy bardzo dobry mecz. Pokazaliśmy dobry futbol" - powiedział Leo. Trudno się z nim nie zgodzić. Polacy byli fantastyczni i zasłużenie pokonali rywali 2:1.

Po raz kolejny stadion Śląski okazał się szczęśliwy dla Polaków. Selekcjoner podkreślił, że bardzo lubi grać na tym obiekcie. "Dobrze się tu czujemy. Doping kibiców jest fantastyczny. Dzięki niemu piłkarze grają lepiej" - mówił Leo.

Beenhakker zdradził, że pierwszy skład na mecz z Czechami miał gotowy od piątku. "Po to są zgrupowania, by przyglądać się zawodnikom i podejmować odpowiednie decyzje dotyczące składu. Na ostatniej odprawie przed meczem powiedziałem zawodnikom, że wszyscy zasługują na to, żeby znaleźć się w jedenastce" - opowiadał trener biało-czerwonych.

Holender przyznał, że największe problemy miał z obsadzeniem bramki. Długo zastanawiał się na kogo postawić. Ostatecznie postawił na Artura Boruca, a Łukasz Fabiański usiadł na ławce rezerwowych. Selekcjoner nie chciał tłumaczyc się ze swojej decyzji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj