"Ludzie, którzy usłyszeli od prokuratora zarzuty korupcji mają się świetnie - działacze działają, sędziowie sędziują, a piłkarze kopią piłkę. To jest zwykłe kur.....!" - grzmi Jan Tomaszewski. Były bramkarz reprezentacji polski dadaje też, że nie jest zaskoczony tym, co teraz się dzieje w Lechu Poznań.
"Od kilku tygodni w prokuraturze i WD PZPN mówiło się, że za chwilę będą kwity na cztery kolejne kluby: Cracovię, Bełchatów, Jagiellonię i właśnie Lecha" - mówi Tomaszewski.
Bohater z Wembley ma już dość oglądania ludzi zamieszanych w korupcję. "Musimy odróżnić jurysdykcję cywilno-prawną od sportowej. Sąd może kogoś skazać albo nie. Ale mnie to gówno obchodzi. Mnie chodzi o to, żeby skompromitowani ludzie zostali raz na zawsze usunięci ze świata sportu" - podkresla legenda polskiej piłki.
Tomaszewski jest zdziwiony brakiem reakcji ze strony PZPN. "Na co oni czekają? - pyta Tomaszewski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|