Dziennik Gazeta Prawana logo

Z Poznania znikają billboardy z Piotrem R.

5 lutego 2009, 19:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Afera korupcyjna, w którą zamieszani są Piotr R. i Waldemar K. - obecny i były zawodnik Lecha Poznań - nie spowodowała negatywnych reakcji ze strony sponsorów. Tak przynajmniej twierdzi wiceprezes klubu Arkadiusz Kasprzak. Jednak do działania przystąpił piwny sponsor Lecha i z ulic Poznania znikają billboardy, na których wiodącą postacią był Piotr R.

W poniedziałek wrocławska policja zatrzymała wieloletniego kapitana poznańskiej drużyny Piotra R. Prokuratura postawiła mu cztery zarzuty, do których piłkarz częściowo się przyznał. Dzień później zatrzymany został były gracz Lecha Waldemar K.

>>>Były piłkarz Lecha usłyszał zarzuty

Wiceprezes Lecha zapewnia, że afera korupcyjna, która dotknęła poznański klub, nie spotkała się z negatywnym konsekwencjami ze strony sponsorów. " Nie mają tego w planach. Nie zamierzają wyciągać jakichkolwiek konsekwencji. Mało tego, przygotowujemy wspólnie kolejne akcje promocyjne" - podkreślił Kasprzak.

Słowa Kasprzaka potwierdza Bartosz Remplewicz, właściciel firmy Remes, jednego z najważniejszych sponsorów. Przyznał, że "był, jest i będzie z Lechem, bo ten klub to nie tylko piłkarze, ale przede wszystkim kibice oraz działacze, inny sponsorzy i władze miasta". Dodał jednak, że nie wszyscy inni partnerzy mogą w ten sam sposób reagować na obecną sytuację w Lechu.

>>>Czy PZPN zdegraduje Lecha?

Pewne działania poczynił piwny sponsor Lecha - z ulic Poznania znikają billboardy, na których wiodącą postacią był Piotr R.

Bilety na mecz Pucharu UEFA z Udinese Calcio i karnety na rundę wiosenną rozchodzą się jak świeże bułeczki. Jak poinformował Michał Lipczyński, szef marketingu poznańskiego klubu, na miesiąc przed inauguracją piłkarskiej wiosny w Poznaniu sprzedano blisko 11 tysięcy karnetów.

Jak zapewnił Kasprzak, do tego spotkania dojdzie na początku przyszłego tygodnia.

"Musieliśmy dać sobie czas, żeby ochłonąć po tych wszystkich przeżyciach. Naturalnie zarząd chce spotkać się z Piotrkiem, jak mężczyźni usiądziemy przy stole i porozmawiamy. Nie chce uprzedzać faktów, co się po nim wydarzy, ale na pewno poinformujemy o tym media" - powiedział wiceprezes Lecha.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj