Dziennik Gazeta Prawana logo

Old Trafford daje mu moc

10 marca 2009, 22:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Old Trafford daje mu moc
Inne
Od trzech sezonów Inter nie może awansować do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Tym razem ma być inaczej, bo na ławce mediolańczyków jest przecież wielki strateg Jose Mourinho. Portugalczyk z menedżerem Manchesteru Utd sir Aleksem Fergusonem mierzył się już 13 razy. Przegrał tylko raz!

Najsłodsze zwycięstwo odniósł 9 marca 2004 r., kiedy jeszcze jako trener FC Porto zremisował na Old Trafford 1:1 i sensacyjnie wprowadził popularne Smoki do ćwierćfinału. Po tamtym spotkaniu Mourinho za każdym razem, gdy jego drużyna przyjeżdżała na stadion Man Utd, powtarzał, że "Old Trafford daje mu moc". Tekst z pogranicza baśni braci Grimm i fantasy, ale wystarczy obejrzeć obrazki z pamiętnej 90. minuty (Costinha strzela gola, a Mourinho w szaleńczym amoku wyskakuje z ławki i sprintem biegnie do cieszących się piłkarzy), żeby przyznać rację "Generałowi z Setubal". Tę sytuację przypomnieli w poniedziałek włoscy dziennikarze, którzy już od tygodnia przebywają w Manchesterze. Zapytany o tę sytuację Paul Scholes powiedział: "Szczerze mówiąc, to nie widzę bossa biegającego jak Mourinho. Cóż, nie już młodzieniaszkiem (w grudniu skończy 68 lat - red.) i ryzykowałby zawałem. Co najwyżej wyskoczy z ławki i chwilę poklaszcze".

Po bezbramkowym remisie w Mediolanie w opinii wielu ekspertów uważa, że faworytem są gospodarze. "Grają w tej chwili najefektowniejszy futbol na świecie, mają najlepszego piłkarza na świecie i w końcu są obrońcami tytułu w najważniejszych na świecie rozgrywkach" - pisze z reguły stonowany i konserwatywny "The Guardian". Mourinho ma jednak plan, jak po raz kolejny podbić Old Trafford. W "Teatrze Marzeń", jak zwykło się określać obiekt mistrzów Anglii, Inter zagra tylko jednym wysuniętym napastnikiem. Będzie nim nie kto inny jak Zlatan Ibrahimović. Szwed w tym strzelił w lidze 15 goli i jest jedynym piłkarzem gości, który nie musi wstydzić się porównań z Cristiano Ronaldo. Za plecami Ibrahimovicia wystąpi ofensywny duet Mario Balotelli i Dejan Stanković. Młody i arogancki Włoch oraz doświadczony Serb będą mieli za zadanie zatrzymać zabójcze kontrataki wyprowadzane przez Ronaldo i Wayne’a Rooneya. Plan Mourinho zakłada pełną koncentrację. Może dlatego nie będzie brał w nim udziału Ghańczyk Sulley Muntari. 24-letni pomocnik na mediolańskim lotnisku Malpensa pojawił się bez paszportu i do Anglii doleciał sam w nocy z poniedziałku na wtorek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj