Widzew Łódź powinien rozpocząć nowy sezon w pierwszej lidze. To kara za korupcję, jakiej dopuścili się łodzianie. Widzewiacy liczą jednak na to, że Trybunał Arbitrażowy ukarze ich tylko ujemnymi punktami i cofnie degradację. "To byłby ordynarny przekręt" - komentuje Jacek Kryszczuk, były członek Wydziału Dyscypliny PZPN.
"Stan prawny jest jasny: " - podkreśla Kryszczuk.
Czy tak samo będą myśleli członkowie Trybunału Arbitrażowego? Trybunał może zastąpić degradację ujemnymi punktami, może też cofnąć sprawę do PZPN, gdzie zajmie się nią Wydział Dyscypliny.
Działacze Widzewa są pewni, że ich drużyna zagra w Ekstraklasie. "Nadal nie wyobrażam sobie, by Widzew w niej nie grał" - mówi prezes klubu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|