Stefan Majewski chce z klasą przejąć drużynę od Leo Beenhakkera. Mimo że Holender wyjechał z Polski i nie zamierza tu wrócić nawet na chwilę, nowy selekcjoner chce się do niego odezwać. "Chcę z nim porozmawiać. Wszyscy powinniśmy się szanować. Zadzwonię do Leo i spokojnie z nim pogadam" - mówi Majewski.
Wiadomo już, że Majewski zmieni taktykę gry naszej kadry.
Majewski na pewno powoła do drużyny piłkarza z polskiej ligi, o którym Leo zapomniał. Na razie nie chce jednak zdradzić jego nazwiska. "Jest jeden zawodnik, który zasłużył na powołanie. Nie powiem jednak o kogo chodzi. Obiecałem sobie, że żadnych nazwisk nie ujawnię. Chcę, żeby moi ludzie ze sztabu mieli swój udział w podejmowaniu decyzji" - tłumaczy nowy trener.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|