Dziennik Gazeta Prawana logo

Młokos odpowiedział Smudzie. "Nie będę trzymał języka za zębami"

12 kwietnia 2011, 20:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Młokos odpowiedział Smudzie. "Nie będę trzymał języka za zębami"
Newspix
Kolejny konflikt pomiędzy piłkarzem, a selekcjonerem kadry jest gotowy. Czy po Arturze Borucu i Patryku Małeckim Franciszek Smuda skreśli kolejnego zawodnika, który mówi otwarcie to co myśli?

Po meczu Polonia Warszawa - Lech Poznań Artur Sobiech powiedział jasno co myśli na temat powoływania Manuela Arboledy do reprezentacji Polski.

Napastnik "Czarnych Koszul" stwierdził, że "nie potrzebujemy takiego kadrowicza". Te słowa rozzłościły Franciszka Smudę. Selekcjoner postanowił dobitnie pokazać, co wolno Sobiechowi, a czego nie. 

"Sobiech niech się lepiej nie wypowiada, kto ma być w reprezentacji, bo nie wiadomo, czy on się w niej znajdzie. Jako żółtodziób powinien trzymać język za zębami, bo to inni zadecydują, czy Manuel dostanie powołanie, czy nie" - podkreślił stanowczo selekcjoner.

Tyle tylko, że 21-letni polonista wcale się nie przestraszył Smudy. "Oczywiście, że to trener zadecyduje o tym, czy wyśle powołanie, czy nie. Wypowiedziałem własne zdanie jako Artur Sobiech. Nie mam zamiaru trzymać języka za zębami i mówię to, co myślę - powiedział serwisowi ksppolonia.pl Sobiech.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Inne
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj