Choć jeszcze do niedawna murowanym faworytem do zastąpienia mudy był Michał Probierz, teraz największe wrażenie na PZPN robi Lenczyk.

Reklama

"W siedzibie PZPN coraz częściej przebąkuje się, że: Jakby z Franzem była tragedia, to da się kadrę Orestowi. To, co wyprawia ze Śląskiem Lenczyk, budzi podziw nie tylko jego zwolenników" - informuje dziennik.

68-letni szkoleniowiec Śląska jeszcze nigdy nie był selekcjonerem. Teraz, w przypadku zwolnienia Smudy, miałby na to spore szanse, ale zdaniem "Polski" póki co "Franz" jest bezpieczny. Murem stoi za nim ponoć prezes PZPN Grzegorz Lato

Z kolei Probierz jest teraz głównym kandydatem na trenera warszawskiej Legii. Obecny szkoleniowiec "Wojskowych" Maciej Skorża ma odejść po zakończeniu sezonu. Jeśli Legia zechce zatrudnić Probierza, będzie zapewne musiała zapłacić. Jagiellonia Białystok byłaby w stanie puścić go za 500 tysięcy złotych.