Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomaszewski: Tego można było spodziewać się po Lacie

25 listopada 2011, 10:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tomaszewski: Tego można było spodziewać się po Lacie
Newspix
Jan Tomaszewski nie jest zaskoczony korupcyjnymi oskarżeniami pod adresem prezesa PZPN. "Ja go znam 35 lat. Tego można było się spodziewać" - mówi dziennikowi.pl były reprezentant Polski.

Tomaszewski podkreśla, że film ujawniony przez grupę działaczy, która chce odwołania Laty z zajmowanego stanowiska to tylko wierzchołek góry lodowej. "To małe fiki miki. W PZPN afera goni aferę. Niech tylko wspomnę sprawę praw do transmisji telewizyjnych z meczów reprezentacji Polski czy też karty kibica" - wymienia obecny poseł PiS.

Tomaszewski nie zamierza siedzieć z założonymi rękoma. Jak zapowiada na najbliższym posiedzeniu sejmowej komisji do spraw sportu zamierza będzie próbował przekonać minister Joannę Muchę do wprowadzenia kuratora do PZPN. "Trzeba jeszcze przed Euro 2012 wypier... Latę i Smudę, bo grozi nam wstyd i hańba" - grzmi były reprezentant Polski.

Grupa działaczy na czele z Kazimierzem Greniem, która chce usunąć Grzegorza Latę ze stanowiska prezesa PZPN na spotkaniu z dziennikarzami pokazała film, który ma być dowodem na to, że szef polskiego futbolu zamieszany jest w korupcję.

"Na nagraniu niewiele widać, ale znacznie ciekawszy jest dźwięk. Słychać wyraźnie Grzegorza Latę, który z kimś rozmawia. Nie udało się ustalić, do kogo należy drugi głos. W czasie rozmowy padają różne stwierdzenia, kwoty, mówi się coś o procentach i zarządzie PZPN. Działacze twierdzą, że może to być jakaś próba korumpowania, ugrania pieniędzy" - powiedział na antenie TVN 24 dziennikarz telewizji nSport.

Nieoficjalnie wiadomo, że na dzisiejszym zjeździe PZPN część osób z zarządu związku zamierza złożyć wniosek o usnięcie Laty ze stanowiska prezesa oraz skrócenie kadencji samego zarządu.

Jednak usunięcie Laty z fotela prezesa nie będzie takie łatwe, bo nawet jeśli nie dostanie w piątek od delegatów na zjazd absolutorium, i tak nie będzie mógł zostać odwołany z funkcji szefa PZPN. Chyba że sam by złoży dymisję, ale to scenariusz zupełnie nierealny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Własne
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj