Zapowiada się na wojnę na samej górze. Prezes i wiceprezes PZPN nie potrafią znaleźć wspólnego języka. Zbigniew Boniek i Roman Kosecki różnią się w poglądach na wiele spraw związanych z polską piłką. Przez to "Kosa" torpeduje pomysły "Zibiego".
Ostatni zjazd PZPN pokazał, że "beton" w związku nadal trzyma się mocno. Część działaczy nie godzi się na zmiany i reformy proponowane przez nowe władze. Dlatego m.in. nie doszło do uchwalenia nowego statutu.
Na sali obrad doszło do spięcia między Romanem Koseckim i Zbigniewem Bońkiem. Temu pierwszemu nie podobał się zapis, że według nowego statusu musiałby wybierać pomiędzy piłka a polityką. "Zibi" zachowanie wiceprezesa PZPN, którego sam namaścił na to stanowisko odebrał jako brak lojalności.
- mówi "Przeglądowi Sportowemu" Boniek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło przegladsportowy.pl
Powiązane
Zobacz
|