Dziennik Gazeta Prawana logo

Pseudokibice ranili sędziego

26 października 2008, 15:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kolejna zadyma na meczu. W 52. minucie spotkania GKS Katowice z GKS Jastrzębie z trybun katowiczan chuligani zaczęli rzucać na boisko różnymi przedmiotami. Uderzony w głowę sędzia Mariusz Złotek padł na murawę i stracił przytomność. Spotkanie przerwano. Zagrożona jest dalsza egzystencja klubu.

W 52. minucie katowiczanie prowadzili z Jastrzębiem 1:0 po golu Łukasza Janoszki. Wtedy na boisko z trybun gospodarzy poleciały serpentyny i inne przedmioty. Uderzony sędzia Mariusz Złotek ze Stalowej Woli stracił na chwilę przytomność. Sytuacja wyglądała naprawdę groźnie.

Spotkanie zostało przerwane. Ale nie był to koniec burdy. Kiedy trwały narady, co robić dalej, pseudokibice wbiegli na boisko i wdali się w awantury z ochroną. W tej sytuacji mecz został definitywnie przerwany przez delegata Zbigniewa Owczarka.

"Jestem w szoku po tym, co się stało dziś na Bukowej. Kibice wyrządzili dziś wielką szkodę klubowi, a sankcje dyscyplinarne są tylko drobną cząstką tego, co nas czeka. Zagrożona jest dalsza egzystencja klubu, a prezes Jan Furtok poważnie rozważa rezygnację ze stanowiska" - powiedział na konferencji prasowej wiceprezes GKS Katowice Artur Łój.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj