Dziennik Gazeta Prawana logo

Strajki sparaliżują polską ekstraklasę

7 stycznia 2009, 14:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Nie ma sianka, nie ma granka!" - ta maksyma jak ulał pasuje do piłkarzy ŁKS. Łodzianie nie chcą dłużej słuchać obietnic działaczy i żądają zaległych pieniędzy. To właśnie dlatego, w ramach protestu, nie wyszli dziś na trening. "Ełksa" wzięła przykład z graczy Polonii Bytom, którzy strajkowali dzień wcześniej. Wygląda na to, że strajki sparaliżują wiosną polską ekstraklasę.

Piłkarze ŁKS, zamiast wyjść na trening, zostali dziś w szatni, domagając się wypłacenia zaległych pieniędzy. "Jutro się spotkamy i ustalimy, co dalej. Nie ukrywam, że uzależniamy wyjazd na obóz od tego, czy zostaną wypłacone listopadowe pensje" - powiedział kapitan drużyny Marcin Adamski.

Gracze strajkowali, ale . Decyzje w ŁKS podejmuje zresztą jedna osoba - przewodniczący rady nadzorczej Daniel Goszczyński. Do protestu piłkarzy spokojnie podszedł trener Grzegorz Wesołowski, który wyraził nadzieję, że w czwartek cały zespół rozpocznie treningi. "" - powiedział szkoleniowiec "ełksy".

Protestują również piłkarze Polonii Bytom. W klubie ze Śląska od dawna nie ma pieniędzy na podstawowe rzeczy. Wszyscy zawodnicy . Można ich będzie kupić za grosze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj