Dziennik Gazeta Prawana logo

Rodzina jest wściekła na Boruca

22 lutego 2009, 11:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
O polskim bramkarzu znów jest głośno. Wszystko przez nowy tatuaż. "Addicted" (uzależniony) taki napis pojawił się na karku Artur Boruc. Jak donosi dziennik "News of the World", rodzina "Borubara" twierdzi, że posunął się za daleko.

Boruc sprawił sobie tatuaż na 29. urodziny. "Gdy Artur powiedział nam o tatuażu, wprawił wszystkich we wściekłość. Zdenerwowało ich to, że jest na karku i widać go przez cały czas" - mówi "News of the World" osoba z rodziny Boruca.

Informatorka gazety twierdzi, że słowo "Addicted" nie jest odpowiedzią na oskarżenia o uzależnienie od narkotyków. "On nie jest tak żałosny, by robić takie rzeczy z powodu głupich historyjek. Wybrał to słowo by pokazać, że jest uzależniony od rodziny i przyjaciół. Zrobił ten tatuaż, ponieważ w tym tygodniu przestał rozmawiać z jednym ze swoich bliskich przyjaciół i ciężko to znosi".

"Tatuaż jest także dla wszystkich w Polsce, których kocha i za którymi tęskni, przede wszystkim za 8-miesięcznym synem Aleksem i całą rodziną" - dodaje osoba z rodziny bramkarza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj