Dziennik Gazeta Prawana logo

U Smudy Boruc nie powąchałby murawy

18 września 2009, 10:24
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Jeśli Franciszek Smuda zostanie trenerem reprezentacji, będzie trzymał piłkarzy bardzo krótko. "Franz" wymaga od swoich podopiecznych szacunku i nienawidzi tych, którzy piją na zgrupowaniach alkohol. Po aferze lwowskiej Artur Boruc, Dariusz Dudka i Radosław Majewski zakończyliby u Smudy reprezentacyjne kariery.

"U mnie picie alkoholu? Przecież to nie do pomyślenia! Pod tym względem jestem bezwzględny - jak kogoś dorwę, to z miejsca wylatuje z drużyny" - przyznaje Smuda.

Rok temu na zgrupowaniu we Lwowie Artur Boruc, Dariusz Dudka i Radosław Majewski urządzili sobie w hotelu imprezę i wypili litry alkoholu.

Początkowo Leo Beenhakker zawiesił całą trójkę, ale szybko im wybaczył i "niegrzeczni chłopcy" wrócili do kadry na ważne mecze.

"U mnie żaden nie byłby już powołany do reprezentacji i to bez względu na nazwisko" - mówi natomiast "Franz".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj