Dziczek zmarnował rzut karny
Piast wynik meczu powinien otworzyć już w 8. minucie. Aurelien Nguiamba we własnym polu karnym podał piłkę pod nogi Jorge Felixa. Piłkarz Arki próbując naprawić swój błąd faulował Hiszpana i sędzia Szymon Marciniak podyktował jedenastkę.
Futbolówkę na "wapnie" ustawił Patryk Dziczek. Pomocnik gliwiczan przegrał próbę nerwów z Jędrzejem Grobelnym i nie trafił do siatki. Ale jak mówi przysłowie "co się odwlecze, to nie uciecze". Dwie minuty później było 1:0 dla podopiecznych Daniela Myśliwca. Quentin Boisgard po dośrodkowaniu z lewej strony pokonał bramkarza Arki uderzeniem głową. Strzał był na tyle zaskakujący i precyzyjny, że Grobelny nawet nie zareagował.
Kontaktowy gol Kocyły
Kibice gospodarzy na drugiego gola dla swojej drużyny musieli czekać do 48. minuty. Tuż po przerwie na 2:0 podwyższył Filip Borowski.
Goście odpowiedzieli w 54. minucie. Kontaktowego gola strzelił Dawid Kocyła. To jednak wszystko na co było stać ekipę z Trójmiasta w tym meczu. Potem do siatki trafiali już tylko miejscowi.
Arka zatonęła w koncówce
W końcówce spotkania najpierw na listę strzelców wpisał się Igor Drapiński. Piłkarz Piasta po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową pokonał bramkarza rywali.
Wynik spotkania już w doliczonym czasie gry na 4:1 ustalił Hugo Vallejo.
Arka przedostatnia w tabeli
Piast zdobył trzy punkty i awansował na 10. miejsce w tabeli. Ma trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Natomiast Arka jest przedostatnia i do będącej tuż nad "kreską" Legii Warszawa traci trzy 'oczka".