Arka bała się zaryzykować
W pierwszej połowie na boisku niewiele się działo. Piłkarze obu drużyn uraczyli kibiców kiepskim widowiskiem. Emocji i sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo.
Po przerwie obraz gry praktycznie się nie zmienił. Walcząca o utrzymanie Arka bała się podjąć ryzyko i mocniej zaatakować. Gospodarze nie chcieli się odkryć. Liczyli, że zwycięskiego gola uda im się strzelić ze stałego fragmentu gry, ale podopieczni Dariusza Banasika nie mieli wielu takich okazji.
Kerk zmarnował piłkę meczową
Górnik również nie forsował tempa. Zabrzanie byli czujni w defensywie, a szansę na bramkę głównie upatrywali w przechwycie w środkowej części boiska i szybkim kontrataku.
Dopiero w samej końcówce Górnik mocniej ruszył do przodu. Zepchnął Arkę do głębokiej defensywy, która rozpaczliwie broniła się całym zespołem we własnym polu karnym.
Jednak piłkę meczową mieli gdynianie. W 88. zakotłowało się tuż przed bramką gości. Sebastian Kerk miał stuprocentową okazję, by zapewnić Arce zwycięstwo, ale fantastycznie między słupkami zachował się Marcel Łubik.
Remis nie zadowala ani Arki
Choć teoretycznie Arka nadal może się utrzymać, to praktycznie będzie to bardzo ciężko osiągnąć. Drużyna z Trójmiasta do będącej na bezpiecznym miejscu Korony Kielce traci trzy punkty. Natomiast zabrzanie mają sześć "oczek" mniej od prowadzącego Lecha Poznań.