Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa: Kapitalny mecz w Warszawie. Legia prowadziła z Wisłą 2:0. Potem przegrywała 2:3. Skończyło się remisem

21 października 2018, 20:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zawodnik Legii Warszawa Dominik Nagy (P) i Vullnet Basha (L) z Wisły Kraków
Zawodnik Legii Warszawa Dominik Nagy (P) i Vullnet Basha (L) z Wisły Kraków/PAP
Objęcie prowadzenia w tabeli ekstraklasy było stawką niedzielnego meczu 12. kolejki Legia Warszawa – Wisła Kraków . Niezwykle emocjonująca konfrontacja zakończyła się jednak remisem 3:3 i liderem pozostała Jagiellonia Białystok.

Dla podopiecznych trenera Ricardo Sa Pinto lepiej to spotkanie nie mogło się rozpocząć. W drugiej minucie z prawej strony w pole karne Wisły dośrodkował Michał Kucharczyk, a uderzeniem głową piłkę do siatki skierował Dominik Nagy.

Legia przeważała i blisko podwyższenia była w 13. minucie. Carlitos z ok. 14 metrów trafił jednak w poprzeczkę. Hiszpański napastnik w poprzednim sezonie bronił barw Wisły. Dziesięć minut później już się nie pomylił. Idealnie dograł mu Nagy i po ziemi posłał piłkę między nogami Mateusza Lisa. Po golu Carlitos nie okazywał zbytniej radości.

Wisła miała spore problemy z konstruowaniem akcji. W pierwszej połowie nie oddała nawet jednego celnego strzału. Jednak kiedy w drugiej cześci gry złapała właściwy rytm, Legia nie potrafiła jej zatrzymać.

Pierwszą groźną sytuację goście stworzyli w 56. minucie i przyniosła ona bramkę. Rafał Boguski podał do Jesusa Imaza, a ten bez trudu pokonał Arkadiusza Malarza.

Nie minęło nawet 70 sekund, a już był remis. Tym razem pięknym technicznym strzałem z narożnika pola karnego popisał się Martin Kostal. Słowak zaliczył jeszcze asystę w 63. minucie przy drugim trafieniu Imaza. Hiszpan znalazł się w sytuacji sam na sam z Malarzem i strzałem po ziemi dał swojej drużynie prowadzenie.

Taki obrót sprawy kompletnie sparaliżował legionistów, którzy długo nie potrafili się podnieść. Ostatecznie jednak doprowadzili do remisu. W 90. minucie w pole karne Wisły wpadł Carlitos, zwiódł Macieja Sadloka i mocnym strzałem z ostrego kąta pokonał Lisa.

W doliczonych przez sędziego dodatkowych pięciu minutach obie drużyny starały się zdobyć zwycięską bramkę, ale wynik nie uległ już zmianie.

Legia Warszawa - Wisła Kraków 3:3 (2:0)
Bramki: 1:0 Dominik Nagy (2-głową), 2:0 Carlitos (23), 2:1 Jesus Imaz (56), 2:2 Martin Kostal (58), 2:3 Jesus Imaz (62), 3:3 Carlitos (90)
Żółta kartka - Legia Warszawa: Adam Hlousek, Sebastian Szymański, Jose Kante, Sandro Kulenovic. Wisła Kraków: Marcin Wasilewski, Maciej Sadlok, Rafał Pietrzak, Jakub Bartkowski
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)
Widzów: 26 363
Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz - Marko Vesovic, Mateusz Wieteska, Artur Jędrzejczyk, Adam Hlousek - Michał Kucharczyk (65. Jose Kante), Cafu, Sebastian Szymański, Andre Martins (82. Sandro Kulenovic), Dominik Nagy (78. Cristian Pasquato) - Carlitos
Wisła Kraków: Mateusz Lis - Zoran Arsenic, Marcin Wasilewski, Maciej Sadlok, Rafał Pietrzak - Rafał Boguski (83. Kamil Wojtkowski), Vullnet Basha, Jesus Imaz, Dawid Kort (68. Jakub Bartkowski), Martin Kostal (90+3. Jakub Bartosz) - Zdenek Ondrasek

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj