Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa: Twierdza Szczecin nie padła. Pogoń wygrała siódmy mecz z rzędu na swoim boisku

20 grudnia 2018, 21:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarz Pogoni Szczecin Mariusz Malec (P) i Marcin Robak (L) ze Śląska Wrocław
Piłkarz Pogoni Szczecin Mariusz Malec (P) i Marcin Robak (L) ze Śląska Wrocław/PAP
Siódmy mecz z rzędu na swoim boisku wygrali piłkarze Pogoni Szczecin. Tym razem kolejnym do ogrania okazał się Śląsk Wrocław. Portowcy zwyciężyli 2:1.

Twierdza Szczecin nie padła, choć jej mury zostały mocno naruszone przez jej byłego snajpera Marcina Robaka. Do przerwy Śląsk prowadził z Pogonią 1:0, ale w drugiej połowie gospodarze całkowicie zdominowali rywali strzelając im dwie bramki.

Przez pierwsze pół godziny meczu na boisku toczyła się walka w środku pola, a akcje kończyły się przed polami karnymi obu zespołów. Pierwszy celny strzał kibice obejrzeli w 35. min., gdy po rzucie wolnym głową uderzył Iker Guarrotxena, jednak piłkę lecącą pod poprzeczkę, za to w środek bramki, pewnie złapał Jakub Słowik.

Śląsk przez 40 minut niczego ciekawego, poza szczelną obroną, nie zaprezentował. Za to ostatnie pięć minut przed przerwą było mocnym uderzeniem gości. Najpierw strzał Robaka z ostrego kąta obronił Łukasz Załuska. W 44. min. powinno być 1:0 dla Śląska, ale podanie Roberta Picha zmarnował Arkadiusz Piech, pudłując w sytuacji sam na sam z bramkarzem. W końcu w doliczonym czasie gry Piech wypuścił w kontrę przyczajonego na własnej połowie Robaka. Były król strzelców w barwach Pogoni przebiegł z piłką pół boiska i płaskim strzałem dał „gola do szatni” swej drużynie.

Tuż po przerwie widać było, że gospodarze chcieliby jak najszybciej odrobić straty. W 48. min. z rzutu wolnego celnie strzelał Radosław Majewski, ale Słowik chwycił piłkę. Dwie minuty później strzał z dystansu Zvonimira Kozulja minimalnie minął bramkę. W 55. min. z 15 metrów strzelał Guarrotxena. Słowik odbił piłkę, ale nie było komu jej dobić. Trzy minuty później Delew zmarnował świetną okazję, gdy fatalnie chybił mając przed sobą tylko Słowika.

Cięgle atakujący "Portowcy" dopięli swego w 67. min. Przeciętnie grający do tej pory Kamil Drygas dynamicznie wbiegł w pole karne i pewnie pokonał Słowika. Gospodarze poszli za ciosem i pięć minut później było już 2:1. Z lewej strony w długi róg strzelał Radosław Majewski. Trafił w słupek, a do pustej bramki dobił Guarrotxena, zapewniając zwycięstwo szczecinianom.

Pogoń Szczecin - Śląsk Wrocław 2:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Marcin Robak (45), 1:1 Kamil Drygas (67), 2:1 Iker Guarrotxena (72)
Żółta kartka - Pogoń Szczecin: Zvonimir Kozulj. Śląsk Wrocław: Łukasz Broź, Farshad Ahmadzadeh, Daniel Szczepan
Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork)
Widzów: 4 212
Pogoń Szczecin: Łukasz Załuska - David Stec, Sebastian Walukiewicz, Mariusz Malec, Hubert Matynia - Spas Delew (67. Soufian Benyamina), Tomas Podstawski, Zvonimir Kozulj (62. Sebastian Kowalczyk), Radosław Majewski, Kamil Drygas - Iker Guarrotxena (90. Dawid Błanik)
Śląsk Wrocław: Jakub Słowik - Łukasz Broź, Mariusz Pawelec, Wojciech Golla, Paweł Kucharczyk - Farshad Ahmadzadeh, Jakub Łabojko, Augusto (38. Damian Gąska), Arkadiusz Piech (74. Daniel Szczepan), Robert Pich (83. Daniel Łuczak) - Marcin Robak

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj