Zwycięzca dwumeczu awansuje do fazy grupowej LE, co wiąże się z wypłatą 2,92 milionów euro. Odnosząc komplet zwycięstw w sześciu spotkaniach tej fazy można wzbogacić się o kolejne (minimum) 3,42 miliona, a za dotarcie do następnych rund również przewidziane są kilkusettysięczne lub milionowe nagrody.
- podsumowano.
Autor artykułu w "The Herald" zaznaczył, że zaskoczyła go decyzja Gerrarda, który przy wyborze kadry pominął szwedzkiego obrońcę Filipa Helandera, sprowadzonego tego lata za ok. 3,5 miliona funtów.
- napisał Mark Hendry.
Szkocki "Daily Record" zwrócił uwagę na transparent, który pojawił się na stadionie Legii podczas meczu z KGHM Zagłębiem Lubin w ekstraklasie. Napis głosił: "Płaczą żony, płaczą dzieci, każdy z nas do Glasgow leci - 29.08". - skomentowano.
"Dawać Rangersów!" 😠 #PoAwans
— Legia Warszawa (@LegiaWarszawa) August 20, 2019
➡️ https://t.co/21cLhMb7PY
Fot. @mat_kostrzewa pic.twitter.com/aCJGWnuItM
Szkockie media zacytowały także Dariusza Dziekanowskiego, który ocenił, że Rangers są niekwestionowanym faworytem dwumeczu. Zdaniem byłego piłkarza Celticu i Legii, warszawski klub płaci teraz cenę za zbyt częste zmiany trenerów.
"Evening Times" poprosił również o opinię angielskiego piłkarza Piasta Gliwice Toma Hateleya. On także ocenił, że to klub ze Szkocji awansuje, ale zwrócił uwagę na trzy najmocniejsze punkty wicemistrza Polski.
- uważa Hateley.
Dodał, że to nie oznacza, że klub ze Szkocji awansuje do fazy grupowej bez większego wysiłku.
- ocenił zawodnik mistrzów Polski.
Czwartkowe spotkanie w Warszawie rozpocznie się o godzinie 20.