Dziennik.pl logo

Koszmarne "pudło" Arkadiusza Milika. Tego nie można było spartaczyć [WIDEO]

13 lutego 2024, 08:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Juventus Turyn - Udinese Calcio
Arkadiusz Milik w meczu z Udinese nie strzelił gola/PAP/EPA
Dlaczego Arkadiusz Milik nie wrócił z Euro 2016 z kadrą do kraju? Bo nie trafił w bramkę na lotnisku. Tak kiedyś okrutnie żartowali z reprezentanta Polski kibice biało-czerwonych. Teraz podobnie mogą szydzić ze swojego napastnika fani Juventusu Turyn. Gdyby 29-letni snajper wykazał się lepszą celnością, to może jego zespół w meczu 24. kolejki włoskiej nie przegrałby z 0:1 z Udinese. 

Milk wrócił do gry po zawieszeniu za czerwoną kartkę

Bramkę na wagę zwycięstwa dla walczących o utrzymanie w Serie A gości zdobył w 25. minucie Argentyńczyk Lautaro Gianetti. Szczęsnemu, którego trudno winić w tej sytuacji, skuteczną obronę utrudnił swoją nieudaną interwencją obrońca gospodarzy Alex Sandro.

Pod nieobecność kontuzjowanego Dusana Vlahovica Milik dostał szansę od początku - wrócił do gry po zawieszeniu za czerwoną kartkę.

Prawie 30-letni napastnik rozegrał całe spotkanie i niemal od początku był aktywny, "szukał" gola. Bardzo bliski powodzenia był w 29. minucie, ale po mocnym podaniu z lewej strony, stojąc tuż przed bramką, nie trafił w piłkę. To była doskonała sytuacja do wyrównania.

Milik trafi do siatki, ale gol nie został uznany

Kolejną dogodną okazję Milik zmarnował w 42. minucie - jego mocne uderzenie piłki głową w środek bramki obronił golkiper gości Maduka Okoye.

W 60. minucie reprezentant Polski wreszcie trafił do siatki, ale... sędzia nie uznał tego trafienia. Okazało się bowiem, że chwilę wcześniej piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Federico Chiesy minęła całym obwodem końcową linię boiska.

Do końca wynik się nie zmienił. W tabeli Juventus pozostał na drugim miejscu. Ma 53 punkty i traci aż siedem do Interu Mediolan, na dodatek lider rozegrał jedno spotkanie mniej. Natomiast piłkarze Udinese awansowali na 15. pozycję - 22 pkt.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNie żyje Franco Baresi. Słynny włoski piłkarz miał 66 lat »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj