Dziennik.pl logo

Koszmar kolegi Roberta Lewandowskiego. To może być dla niego koniec sezonu

28 sierpnia 2024, 08:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rayo Vallecano - FC Barcelona
Marc Bernal i Sergio Camello/PAP/EPA
Barcelona w bólach wygrała z Rayo Vallecano 2:1. Zwycięstwo zostało okupione kontuzją Marca Bernala. Pierwsze diagnozy dla klubowego kolegi Roberta Lewandowskiego są fatalne. Jeśli się potwierdzą, to 17-letni piłkarz w tym sezonie może już nie zagrać. 

Mecz nie zaczął się dobrze dla Barcelony. Goście już w 9. minucie stracili bramkę. Do przerwy przegrywali 0:1. 

Olmo bohaterem, Lewandowski pechowcem

W drugiej połowie na murawie w składzie Barcelony pojawił się Dani Olmo, który w swoim debiucie, w barwach Katalończyków odmienił ich grę. 

26-latek był autorem gola na 2:1 i miał wielki wkład w zwycięstwo swojego nowego zespołu. O wyjątkowym pechu może za to mówić Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski w od początku sezonu jest w świetnej dyspozycji. Na inaugurację rozgrywek hiszpańskiej LaLiga strzelił dwa gole w pojedynku z Valencią, a tydzień później dołożył kolejne trafienie w spotkaniu z Athletic Bilbao. 

Lewandowski mecz z Rayo mógł skończyć z dwoma golami na koncie. Niestety Polak tym razem musiał obejść się smakiem. Najpierw w doskonałej sytuacji nie trafił w piłkę, a później bramkę zabrał mu VAR. 

Bernal zerwał wiązadło krzyżowe

Jeszcze większego pecha od Lewandowskiego miał tego wieczoru Bernal. Pomocnik Barcelony boisko opuszczał przy pomocy sztabu medycznego swojego zespołu. 17-latek prawdopodobnie zerwał wiązadło krzyżowe. Jeśli diagnoza się potwierdzi, to młodego Hiszpana czeka długa przerwa. 

To jedna z najgorszych kontuzji jakiej może doznać piłkarz. Leczenie takiego urazu trwa kilka miesięcy. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolscy siatkarze w półfinale Ligi Narodów. Po Ukrainie czas na Słowenię »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj