Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewandowski z asystą i golem, Szczęsny z czerwoną kartką, Barcelona z Superpucharem

12 stycznia 2025, 06:00
[aktualizacja 12 stycznia 2025, 22:46]
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Real Madryt - Barcelona
Robert Lewandowski/PAP/EPA
To było widowisko godne finału. Barcelona po kapitalnej grze pokonała Real Madryt 5:2 i zdobyła Superpuchar Hiszpanii. Robert Lewandowski w tym spotkaniu zaliczył asystę i gola. Mniej powodów do radości ma Wojciech Szczęsny. Polski bramkarz zaczął mecz w wyjściowym składzie, ale w drugiej połowie został ukarany czerwoną kartką.

rozgrywany był w Dżuddzie w Arabii Saudyjskiej. W drodze do niego Real pokonał 3:0, natomiast wygrała z 2:0.

Real i Barcelona miały rachunki do wyrównania

Niedzielne było okazją dla do rewanżu za porażkę sprzed roku. Wtedy w Katalończycy również mierzyli się z . Po hat-tricku trofeum zdobyli piłkarze z Madrytu.

"Królewscy" w Dżuddzie też chcieli wyrównać rachunki i odgryźć się za bolesną październikową porażkę w . Ekipa prowadzona przez skompromitowała się przegrywając na własnym stadionie aż 0:4.

Lewandowski jednym z bohaterów

Dwa gole dla w tamtym meczu strzelił . Kapitan reprezentacji Polski w półfinałowym meczu z nie trafił do bramki i z boiska zszedł przed ostatnim gwizdkiem sędziego.

po meczu opuszczając stadion utykał. W hiszpańskich mediach od razu zaczęto spekulować, czy Polak zagra w finale. Uraz nie był groźny i 36-letni napastnik przeciwko zagrał od pierwszej minuty. Mecz zakończył z asystą, golem i żółtą kartką na koncie.

Zmarnowane sytuacje zemściły się na Barcelonie

Początek niedzielnego finału należał do . Katalończycy w pierwszych czterech minutach gry mieli dwie dogodne okazje do objęcia prowadzenia. Obu nie wykorzystali.

Zmarnowane szanse zemściły się na nich bardzo szybko, bo już w 5. minucie pokonał . To pierwszy gol puszczony przez Polaka w barwach .

Lewandowski znów błyszczał w El Clasico

Stracony gol nie podciął skrzydeł graczom . Ich odpowiedź była bardzo bolesna dla Realu.

W 21. minucie kapitalną asystę zaliczył, a jeszcze lepszym rajdem oraz wykończeniem popisał się w tej akcji .

na listę strzelców wpisał się niecały kwadrans później. 36-latek pewnie wykonał rzut karny i Katalończycy wyszli na prowadzenie 2:1.

Real już przed przerwą był na deskach

Na tym nie koniec strzelania w wykonaniu piłkarzy . W 39. minucie do siatki "Królewskich" trafił . Brazylijczyk umieścił piłkę w bramce rywali pięknym uderzeniem głową.

Gdy wydawało się, że Real na przerwę do szatni będzie schodził ze stratą dwóch goli, to w ostatniej akcji doliczonego czasu gry na 4:1 podwyższył .

Dublet Raphinhy

Po zmianie stron szybko zadała "Królewskim" kolejny cios. Swoją drugą bramkę w tym meczu zdobył .

To była 48. minuta i na tablicy świetlnej przy nazwie pojawiła się 5. W tym momencie stało się jasne, że podopiecznych w tym meczu już nic nie pozbawi zwycięstwa.

Szczęsny "wyleciał" z boiska

Najbardziej optymistyczni kibice mogli jeszcze mieć małe nadzieje, że ich ulubieńcy odwrócą losy meczu, gdy po faulu na czerwoną kartką ukarany został .

przez ponad 30 minut grali z przewagą jednego zawodnika, ale zdołali strzelić tylko jednego gola. Jego autorem był . Brazylijczyk precyzyjnie uderzył z rzutu wolnego. , który chwilę wcześniej wszedł do bramki nie dał rady sięgnąć piłki.

Setne trofeum Barcelony

Superpuchar Hiszpanii zdobyła po raz 15. w historii. Jest pod tym względem rekordzistą - a w hiszpańskich mediach wyliczono, że było to setne znaczące trofeum w historii klubu.

Na ten dorobek składa się m.in. 27 tytułów mistrza Hiszpanii, 31 w , po pięć w i i trzy w klubowych mistrzostwach świata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTysona Fury poznał najbliższego rywala. To niedoszły przeciwnik prezydenta Karola Nawrockiego »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj