Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewandowski nie zagrał przez Szczęsnego. Trener Barcelony powiedział to z poważną miną

16 stycznia 2025, 10:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Hansi Flick
Hansi Flick/PAP/EPA
Barcelona w 1/8 finału Pucharu Hiszpanii pokonała Betis Sewilla 5:1. Żadnego z pięciu goli dla gospodarzy nie strzelił Robert Lewandowski, bo cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych. Dlaczego polski napastnik nie zagrał? Po meczu na to pytanie odpowiedział trener Katalończyków.

Flick zaskoczył sadzając Lewandowski na ławce

Lewandowski jest liderem klasyfikacji strzelców hiszpańskiej LaLiga. Eksperci i dziennikarze przewidywali, że 36-latek środowy mecz rozpocznie w podstawowym składzie.

Hansi Flick jednak zaskoczył prawie wszystkich swoją decyzją. Lewandowski usiadł na ławce rezerwowych i z niej od początku do końca meczu oglądał grę swoich kolegów.

Trener Barcelony zażartował sobie z dziennikarzy

Po meczu przedstawiciele mediów dopytywali niemieckiego szkoleniowca czym podyktowana była taka decyzja.

Kiedy Szczęsny nie gra, to Robert też nie gra - wypalił Flick. Trener Barcelony wypowiedział te słowa z bardzo poważną miną. Wielu dziennikarzy początkowo serio potraktowało wypowiedź Niemca.

Po chwili jednak Flick dodał z uśmiechem podkreślając, że to był żart: Nie, nie. To tylko odpoczynek.

Szczęsny siedział na trybunach

Wojciech Szczęsny mecz z Betisem oglądał z trybun. Były bramkarz reprezentacji Polski jest zawieszony za czerwoną kartkę, którą zobaczył w finale Superpucharu Hiszpanii po faulu na Kylianie Mbappe.

W sobotę Barcelonę czeka mecz 20. kolejki ligi hiszpańskiej. Podopieczni Flicka zmierza się na wyjeździe przeciwko Getafe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTysona Fury poznał najbliższego rywala. To niedoszły przeciwnik prezydenta Karola Nawrockiego »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj