Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojciech Szczęsny tłumaczy się z czerwonej kartki. Co ma na swoją obronę?

14 stycznia 2025, 19:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wojciech Szczęsny
Wojciech Szczęsny/PAP/EPA
Wojciech Szczęsny zdobył z Barceloną Superpuchar Hiszpanii. Sukces jednak miał słodko-gorzki smak. Polak finałowy mecz z Realem Madryt zaczął w podstawowym składzie, ale nie dotrwał na murawie do ostatniego gwizdka sędziego. W drugiej połowie spotkania został ukarany czerwoną kartką. Teraz się z niej tłumaczy.

Finał okazał się fantastycznym widowiskiem. Kibice obejrzeli kapitalną grę i aż siedem goli. Pięć z nich strzelili piłkarze . Dzięki temu trofeum pojechało wraz z nimi do stolicy Katalonii.

Lewandowski miał więcej powodów do zadowolenia od Szczęsnego

W pojedynku zod pierwszej minuty w składzieobecni byli dwaj Polacy, ale tylko jeden z nich przebywał na boisku do końca meczu. W tym czasie zaliczył kolejno asystę, gola i żółtą kartkę.

Natomiast ostatnie 35 minut meczu oglądał już w szatni. Polak został do niej odesłany po tym jak obejrzał czerwoną kartkę za faul na . Były bramkarz naszej kadry "wyciął" Francuza przed polem karnym i słusznie został usunięty przez sędziego z boiska.

Szczęsny spóźnił się z interwencją

w tej sytuacji popełnił ewidentny błąd. 34-latek był wyraźnie spóźniony, a jego interwencja spowodowała, że przez ponad pół godziny musiała radzić sobie w osłabieniu.

Tak Szczęsny tłumaczy się z czerwonej kartki

Bramkarz do tej pory nie komentował całej sprawy, ale we wtorek przerwał milczenie i zamieścił obszerny wpis w mediach społecznościowych, w którym tłumaczy się z .

- zakończył Szczęsny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z wiedzy o PRL. Dla 87 proc. 7/10 to szczyt możliwości. Nieliczni zaliczą kartkówkę »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj