>>>Skra - Iskra 1:1
>>>Skra - Iskra 2:1
>>>Skra - Iskra 2:2
>>>Skra - Iskra 3:2
(
Seta lepiej zaczęła Iskra, która prowadziła już 2:0. Po blokach Plińskiego i Wlazłego oraz ataku Bąkiewicza udało się jednak wyrównać.
W końcu Skrze udało się wyjść na prowadzenie! 9:8 - punktuje Antiga. Wlaaaaazły i 10:8. Niesamowita obrona Antigi i punktuje Wlazły. To chyba akcja meczu. Ale znów pokazuje się Schops. I znów Wlazły. 11:9!
Zmiana w polskiej ekipie - schodzi Bąkiewicz, wchodzi Kurek.
Ależ się zrobił mecz. Tym razem Wlazły nie dał rady. Rosjanie świetnie się bronią. Podwójna Rosjanina i punkt dla Skry - 12:10.
Kolejna zmiana w polskiej ekipie - schodzi Falasca, wchodzi Wnuk. Iskra przerywa zagrywkę Wlazłego.
Przy stanie 13:13 Gacek nie daje rady odebrać piłki. Piłka meczowa dla Rosjan. Wlazły górą i mamy wynik 14:14...
Niestety, znów lepszy niezawodny Schops. Zagrywa Giba, tym razem świetnie przyjmuje Gacek i znów bronimy meczbola! Wlazły schodzi z boiska - łapią go skurcze.
Falasca i mamy piłkę meczową! Wściekły Giba wali ręką w parkiet. Trener Rosjan prosi o czas dla swojego zespołu. Tak jest! Skra kończy ostatnią akcję i wygrywa ten niezwykle ciężki mecz.
Skra utrzymuje doskonałe tempo i zdenerwowany trener Iskry już przy stanie 5:2 musiał wziąć czas. Nic to jednak nie dało. Bełchatowianie na początku seta wręcz zdemolowali rywali - po kilku skutecznych akcjach było już 8:3, a potem 9:4. Rosjanie zdołali jednak odrobić straty - Polacy prowadzili po błędach w bloku już tylko 11:10, a potem Iskra doprowadziła do remisu... Zaczęły się schody.
Skra ma jednak niezawodnego Antigę, który zdobył punkt atakiem z lewego skrzydła po bloku w aut. Po punkcie Iskry długo trwała wymiana piłki, ale ostatecznie to rozdanie zakończył skutecznie Schops. Rosjanie wyszli na prowadzenie - dwupunktowe, na szczęście znów skuteczny był Antiga. Doprowadzenie do remisu dodało skrzydeł Iskrze, a mistrzowie Polski popełniają coraz więcej błędów. Już 13:16...
Końcówka seta to już walka ze słabościami. Obie drużyny wyprowadzały cios za ciosem. Przy stanie 23:21 dla Iskry Giba nadepnął na linię trzeciego metra. Wlazły na zagrywce, trafił w boisko, ale Rosjanie przyjęli piłkę i... znów ten Schops. Reprezentowi Niemiec wszystko się dzisiaj udaje. Pierwsza piłka setowa dla Iskry. Zmiana w polskiej drużynie - wchodzi Bąkiewicz.
Udało się obronić tę piłkę dzięki interwencji Falasci. Niestety błąd i set przegrany 23:25.
Początek trzeciego seta był wyrównany, ale Skra wyszła na prowadzenie 7:5. Zagrywkę zmarnował Wlazły, a potem Murek kompletnie zaskoczył rywali celnym uderzeniem. "Aut!" - protestowali Rosjanie, ale nie mieli racji.
Przy stanie 11:9 dla Skry Castellani dokonuje zmiany - schodzi Murek, wchodzi Michał Bąkiewicz.
Świetnie na boisku radzi sobie Bąkiewicz - kiedy wszedł, poprawiło się przyjęcie i Skra - podobnie jak w drugim secie - odskoczyła rywalom na kilka punktów. Potem jednak zrobiło się groźnie, bo rywale podjęli walkę. Zrobiło się 22:20. 23 punkt zdobył Mariusz Wlazły, piłka przeleciała rywalom, którzy rzucili się do obrony, po rękach. Po chwili Polacy zatrzymali Gibę - pierwsza piłka setowa. To jednak nie był jeszcze ten moment - zagrywka trafiła w siatkę. Skuteczny atak Iskry i przewaga znów topnieje do dwóch punktów. Nic więc dziwnego, że Castellani wziął czas. Potem wszystko poszło jak z płatka. Piłkę setową miał Wlazły i nie zmarnował jej!
Drugi set zaczyna się od wymiany ciosów. 1:1, 2:2, 3:3, 5:5... W końcu po ataku Dawida Murka po skosie Skra wychodzi na prowadzenie 6:5. Blok Plińskiego i as Możdżonka i jest już 8:5 dla drużyny z Bełchatowa. Wkrótce zrobiło się 14:7 dla Skry.
Przerwa techniczna przy stanie 16:9. Iskra wyraźnie zdenerwowana, nie może odnaleźć się w tym secie. Po przerwie świetnie gramy pasywnym blokiem i zdobywamy kolejny punkt. Po chwili jest już 18:9. Na boisku w tej chwili jest tylko zespół z Polski.
Tym razem przerwa na żądanie trenera gości. Skutkuje punktem dla rywali Skry. Ale po chwili ich obronę całkowicie niszczy Antiga. 19:10. Po chwili świetna interwencja Możdżonka i prowadzimy już 10 punktami. Murek nie przyjął łatwej piłki - już tylko 20:12, ale po chwili się poprawił - atak po skosie i Skra ma kolejny punkt.
Ależ bomba Wlazłego! 23:13, demolka. I kolejny as, a Giba chyba już nie wie co się dzieje. A jednak wie, bo na chwilę uciszył swoją świetną akcją skaczących z radości kibiców. Po chwili Iskra zablokowała jeszcze Murka i przewaga stopniała do 9 punktów. Ale po chwili Skra kończy drugi set - 25:15.
Goście zaczęli od mocnego uderzenia i mimo ogłuszającego dopingu kibiców Bełchatowa zdobyli dwa pierwsze punkty. Polacy zdobyli kontaktowy punkt (Murek), ale po chwili Iskra prowadziła już trzema - 4:1. Punkt Wlazłego i znów punktuje Iskra - jest już 5:2. Na szczęście goście pomylili się w zagrywce. Tyle, że to samo zrobił za chwilę Murek, a rywale wykorzystują bez skrupułów błędy Polaków - 8:4 dla Iskry.
W tej sytuacji dobrze się stało, że gra została przerwana i siatkarze zeszli na przerwę techniczną. Trener Castellani mógł poderwać swoich zawodników do walki. I udało mu się! Polacy zaczęli grać bardziej agresywnie i odrabiać straty. Zaczął Falasca, za nim podążył Możdżonek i po chwili zrobiło się już tylko 9:11 dla gości. Potem punktował jeszcze Mariusz Wlazły, ale Iskrze udało się odskoczyć na cztery punkty (świetne mocne zagrania Schopsa) i ponownie czas wziął Castellani. Skra się jednak nie poddaje - siatkarze z Bełchatowa znów odrobili trzy punkty z rzędu po atakach Antigi i Plińskiego! Tym razem o czas, przy stanie 14:15, poprosili więc goście. As serwisowy Murka i mamy remis po 15. Teraz wreszcie pokazał się wielki Giba i tuż przed przerwą techniczną Iskra wyszła na prowadzenie 16:15. Ale to tylko jeden punkt przewagi...
Po przerwie Iskra zdobyła kolejny punkt, ale stratę zmniejszył Antiga. Iskra gra jednak skuteczniej. Ale Skra wciąż odrabia straty i na kolejną przerwę siatkarze Castellaniego schodzą z jednopunktową stratą. Po chwili mamy remis! Blok Plińskiego na Gibie. W rewanżu Giba blokuje Wlazłego - lekkie zagapienie i mamy już 23:21 dla Iskry. Ależ Wlazły zaskoczył rywali przy stanie 22:23. Doprowadził do wyrównania pięknym trafieniem w boisko, kiedy wydawało się, że piłka leci na aut. Niestety chwilę później Murek już nie trafił w boisko i znów przewaga Iskry. Błąd Iskry - po 24.
Chyba błąd sędziego... dzięki któremu Iskra prowadzi 25:24. Ale Skra znów wyrównuje. Ależ emocjonujący set! Niestety, ostatecznie Iskra lepsza w pierwszym secie. Giba zaserwował asa, a Murek nie zdołał go odebrać.
W tej edycji LM PGE Skra w Łodzi wygrała z Iskrą 3:0, by przegrać na wyjeździe 0:3. Zdaniem Nawrockiego o tamtych spotkaniach można już zapomnieć.
"To były mecze o zupełnie inną stawkę. Iskra przyjechała do Łodzi mając na koncie dwa zwycięstwa i w miarę klarowną sytuację w grupie. W rewanżu my zagraliśmy bez należytej koncentracji, wiedząc, że nasza sytuacja znacznie się poprawiła i bez względu na wynik możemy grać dalej. Teraz " - powiedział Nawrocki.
>>>Zobacz, jak Skra wyeliminowała Dynamo
Podkreślił, że obie drużyny będą we wtorek znacznie lepiej przygotowane taktycznie i maksymalnie skoncentrowane, a na parkiecie zaprezentują wszystkie swoje możliwości. Dodał, że siatkarze PGE Skry mają przede wszystkim "dobrze przyjmować i nie dać się zablokować".
"Zastąpi go Denis Kalinis, który jest nieco słabszym zawodnikiem" - wyjaśnił Nawrocki. Dodał, że w bełchatowskim zespole wszyscy są zdrowi.
W poniedziałek o godz. 17 siatkarze Skry rozpoczną trening w łódzkiej hali. O godz. 19 na parkiet wyjdą zawodnicy Iskry.
Pojedynek PGE Skra z Iskrą obejrzy 10 tys. widzów. W poniedziałek w kasach były ostatnie bilety, których nie odebrały jeszcze osoby zamawiające wejściówki przez internet. " Cieszymy się bardzo, że znów będziemy mogli grać przy fantastycznym dopingu 10 tys. widzów" - powiedział prezes PGE Skry Konrad Piechocki.