Dziennik Gazeta Prawana logo

Michał Kubiak: Zmazaliśmy plamę i pokazaliśmy, że jesteśmy wciąż w tym turnieju

24 września 2018, 08:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Michał Kubiak
Michał Kubiak/PAP
Po meczu mistrzostw świata siatkarzy z Serbią, biało-czerwonym dopisywały humory. Polacy gładko wygrali w trzech setach i awansowali do czołowej "szóstki" turnieju.

Michał Kubiak (kapitan i przyjmujący reprezentacji Polski): "Słowa pochwały należą się nie tylko mnie, bo ja tu nie jestem sam. Wszyscy pracują na ten sukces. Na pewno nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa. O moim zdrowiu już chyba wszystko zostało powiedziane. Nie chcę za dużo o tym mówić. Jest jak jest. Ja daję z siebie wszystko i przy pomocy sztabu medycznego, który dba o mnie... im serdecznie dziękuję, ale brawa należą się naprawdę całej drużynie, bo zagrała fantastycznie. Z Francją graliśmy pozostałościami po Argentynie. Taki mecz nie powinien się wydarzyć. Swoją drogą zmazaliśmy plamę i pokazaliśmy, że jesteśmy wciąż w tym turnieju".

Jakub Kochanowski (środkowy reprezentacji Polski): "Musieliśmy zaryzykować i postawić wszystko na jedną kartę i dziś bardzo dobrze się to sprawdziło. W połowie pierwszego seta, gdy poszło chyba pięć asów serwisowych, to czuliśmy, że prowadzimy grę i że to się nie zmieni. Chcieliśmy przede wszystkim zagrać swoją siatkówkę. Nie spodziewaliśmy się, że tak łatwo nam to przyjdzie. I nie mam tu na myśli wagi meczu, ale wynik. Ale bardzo się z tego cieszymy. Nie jest tajemnicą, że Serbowie nie są w przyjęciu najlepszą drużyną na świecie. My z kolei bardzo dobrze zagrywamy i to właśnie pokazaliśmy w tym meczu. Mam nadzieję, że w Turynie pokażemy bardzo dobrą siatkówkę. Jeżeli to zrobimy, to spokojnie możemy się bić o medal".

Nikola Grbic (trener reprezentacji Serbii): "Mieliśmy już awans w kieszeni, a w takiej sytuacji niełatwo zmotywować zawodników. Czasami są takie mecze, że nic nie wychodzi. Chcieliśmy też zachować nieco energii na dalszą część turnieju. Impreza jest długa, a my mamy za sobą ciężkie spotkania i wcześniej wiele energii straciliśmy. Gdyby spotkanie było bardziej wyrównane, to pewnie bardziej byśmy walczyli, ale rywale nam uciekli. Trzeba zapomnieć o tym meczu i lecimy do Turynu walczyć o medal. Na początku starałem się udzielać wskazówek swojej drużynie, ale gdy przewaga rywala jest wyraźna, to wyglądałbym jak klaun. Apelowałem, by grali lepiej, ale nie było w nich energii. Nie byłem w stanie z nich więcej wycisnąć. Polacy grali bardzo dobrze i zasłużyli na zwycięstwo. Wywierali presję serwisem, dobrze grali w bloku i obronie, a Kurek szalał w ataku. Mam nadzieję, że spotkamy się z biało-czerwonymi w kolejnej rundzie i się zrewanżujemy. Bardzo chcę rewanżu".


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj