Wygrał w Oberstdorfie, pokonał rywali w Titisee-Neustadt - Adam Małysz jest w mistrzowskiej formie. A mistrzostwa świata w Sapporo coraz bliżej. Ten sezon może należeć do Polaka. Tak jak w latach 2001-2003, kiedy trzy razy z rzędu zdobywał Kryształową Kulę i wywalczył trzy złote medale na mistrzostwach świata.
W 2001 roku w Lahti zdobył złoto i srebro, a dwa lata później dwukrotnie triumfował w Predazzo. Gorzej wypadł w 2005 roku w Oberstdorfie - był 6. i 11. Ale w 2007 roku może wrócić na szczyt. Wystarczy, że utrzyma świetną formę do końca lutego.
Już 24 lutego na skoczni w japońskim Sapporo odbędzie się pierwszy konkurs indywidualny. Dzień później zostaną rozegrane zawody drużynowe, a 3 marca drugi konkurs mistrzostw świata. Kibice coraz mocniej wierzą, że Małysz przywiezie stamtąd najcenniejsze medale, a potem skutecznie będzie walczył o triumf w Pucharze Świata.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|