Już dawno nie był w takiej formie. Adam Małysz znów jest najlepszy na świecie. Wie co chce zrobić ze swoją kapitalną dyspozycją. "Teraz moim celem numer jeden są oczywiście mistrzostwa świata w Sapporo. Marzę o przywiezieniu stamtąd medalu" - przyznaje Małysz.
Polak jest zdziwiony eksplozją formy. "Szczerze mówiąc, to jeszcze przed kilkoma konkursami nie przypuszczałem, że jestem w stanie odrobić punkty do
czołówki Pucharu Świata. Te straty były ogromne, a Anders Jacobsen i Gregor Schlierenzauer skakali niesamowicie od początku sezonu" - dodaje Małysz, który dzięki dwóm zwycięstwom w
Titisee-Neustadt awansował na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej.
Nasz zawodnik wierzy, że taka dyspozycja nie jest dziełem przypadku. "Teraz moje skoki są naprawdę bardzo dobre. W obu konkursach skakałem równo i daleko. Mam nadzieję, że uda mi się utrzymać tę formę aż do końca sezonu" - mówi najlepszy polski skoczek.
Nasz zawodnik wierzy, że taka dyspozycja nie jest dziełem przypadku. "Teraz moje skoki są naprawdę bardzo dobre. W obu konkursach skakałem równo i daleko. Mam nadzieję, że uda mi się utrzymać tę formę aż do końca sezonu" - mówi najlepszy polski skoczek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|