Świątek po wygranej wybrała się na Santiago Bernabeu
Świątek aktualnie bierze udział w turnieju w stolicy Hiszpanii. W czwartek nasza tenisistka pokonała Ukrainkę Darię Singur 6:1, 6:2 i awansowała do trzeciej rundy. Polka po wygranym meczu znalazła też czas, by wziąć udział w otwarciu kortu treningowego na stadionie Bernabeu.
Uroczystości otwarcia kortu dokonali m.in. prezes Realu Madryt Florentino Perez oraz Gerard Tsobanian, dyrektor generalny Mutua Madrid Open. W pokazowym meczu uczestniczyli lider rankingu ATP, włoski tenisista Jannik Sinner, legenda tenisa Rafael Nadal, a także piłkarze "Królewskich": pomocnik Jude Bellingham i bramkarz Thibaut Courtois. Miejsce sędziego zajął Perez.
Trener ułatwił zadanie Świątek
Świątek najpierw rozegrała kilka wymian z golkiperem Realu, a następnie odebrała od prezesa "Królewskich" klubową koszulkę ze swoim nazwiskiem i numerem "1". Na koniec tenisistka zaprezentowała na Santiago Bernabeu swoje umiejętności piłkarskie.
Polka ustawiła piłkę na jedenastym metrze. W bramce stanął jej nowy trener, Francisco Roig. Świątek za pierwszym razem próbowała naśladować sposób w jaki rzuty karne wykonuje Robert Lewandowski. To jednak wyglądało nieco "pokracznie". Warto odnotować, że w obu przypadkach 24-latka umieściła piłkę w siatce, ale trzeba przyznać, że jej trener miał w tym spory udział.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
