Dziennik Gazeta Prawana logo

Świątek turniej w Madrycie zaczęła od łatwego zwycięstwa. Pokonanie Ukrainki zajęło jej godzinę

wczoraj, 15:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Świątek turniej w Madrycie zaczęła od łatwego zwycięstwa. Pokonanie Ukrainki zajęło jej godzinę
Świątek turniej w Madrycie zaczęła od łatwego zwycięstwa. Pokonanie Ukrainki zajęło jej godzinę/Shutterstock
Iga Świątek bez żadnych kłopotów awansowała do trzeciej rundy turnieju WTA 1000 na kortach ziemnych w Madrycie. Nasza tenisistka w swoim pierwszym meczu w stolicy Hiszpanii pokonała Ukrainkę Darię Snigur 6:1, 6:2. Kolejną rywalką Polki będzie Amerykanka Ann Li lub jej rodaczka Alycia Parks.

Pierwszy mecz z Snigur i pierwsza wygrana Świątek

Rozstawiona z numerem 4. Świątek w pierwszej rundzie miała wolny los. Polka w 2024 roku wygrała turniej w Madrycie, a rok wcześniej przegrała z finale z Białorusinką Aryną Sabalenką, która trzykrotnie zdobyła tytuł w stolicy Hiszpanii.

W tym roku jej pierwszą rywalką na korcie w stolicy Hiszpanii była 98. w rankingu WTA Ukrainka, która w swoim inauguracyjnym meczu pokonała reprezentującą Australię Darią Kasatkiną 6:3, 3:6, 7:6 (15-13).

Świątek z Snigur nigdy wcześniej nie grała. Ich pierwsze spotkanie po godzinie i jednej minucie i zakończyło się łatwym zwycięstwem Polki.

Snigur bez szans w pierwszym secie

Świątek bardzo dobrze rozpoczęła pojedynek. Przy własnym podaniu gładko wygrała gema otwierającego mecz. Po chwili nasza tenisistka przełamała serwis rywalki. W kolejnym gemie Snigur wygrała dwie pierwsze wymiany, ale potem cztery punkty z rzędu zdobyła była liderka rankingu WTA i podwyższyła na 3:0.

Świątek w pierwszym secie tylko na moment nie straciła kontrolę nad wydarzeniami na korcie. W piątym gemie trzykrotnie broniła break-pointa, a w szóstym musiała uznać wyższość Ukrainki, ale ostatecznie po 31. minutach zamknęła seta wygrywając 6:1.

W drugim secie Świątek musiała odrabiać straty

Świątek drugą partię rozpoczęła fatalnie. Popełniła cztery niewymuszone błędy i w ten sposób gładko oddała przeciwniczce gema. Snigur poszła za ciosem. Po chwili przełamała serwis 24-latki z Raszyna. Polka przegrywał 0:2 i musiała odrabiać straty.

To nastąpiło bardzo szybko. Podopieczna Francisco Roiga wygrała trzy gemy z rzędu i wyszła na prowadzenie. Od tego momentu przewaga Świątek nie podlegała dyskusji. W efekcie po upływie kilkunastu minut nasza tenisistka domknęła mecz zwyciężając w drugim secie 6:2.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj