Dziennik Gazeta Prawana logo

Świątek turniej w Madrycie zaczęła od łatwego zwycięstwa. Pokonanie Ukrainki zajęło jej godzinę

23 kwietnia 2026, 15:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Świątek turniej w Madrycie zaczęła od łatwego zwycięstwa. Pokonanie Ukrainki zajęło jej godzinę
Świątek turniej w Madrycie zaczęła od łatwego zwycięstwa. Pokonanie Ukrainki zajęło jej godzinę/Shutterstock
Iga Świątek bez żadnych kłopotów awansowała do trzeciej rundy turnieju WTA 1000 na kortach ziemnych w Madrycie. Nasza tenisistka w swoim pierwszym meczu w stolicy Hiszpanii pokonała Ukrainkę Darię Snigur 6:1, 6:2. Kolejną rywalką Polki będzie Amerykanka Ann Li lub jej rodaczka Alycia Parks.

Pierwszy mecz z Snigur i pierwsza wygrana Świątek

Rozstawiona z numerem 4. Świątek w pierwszej rundzie miała wolny los. Polka w 2024 roku wygrała turniej w Madrycie, a rok wcześniej przegrała z finale z Białorusinką Aryną Sabalenką, która trzykrotnie zdobyła tytuł w stolicy Hiszpanii.

W tym roku jej pierwszą rywalką na korcie w stolicy Hiszpanii była 98. w rankingu WTA Ukrainka, która w swoim inauguracyjnym meczu pokonała reprezentującą Australię Darią Kasatkiną 6:3, 3:6, 7:6 (15-13).

Świątek z Snigur nigdy wcześniej nie grała. Ich pierwsze spotkanie po godzinie i jednej minucie i zakończyło się łatwym zwycięstwem Polki.

Snigur bez szans w pierwszym secie

Świątek bardzo dobrze rozpoczęła pojedynek. Przy własnym podaniu gładko wygrała gema otwierającego mecz. Po chwili nasza tenisistka przełamała serwis rywalki. W kolejnym gemie Snigur wygrała dwie pierwsze wymiany, ale potem cztery punkty z rzędu zdobyła była liderka rankingu WTA i podwyższyła na 3:0.

Świątek w pierwszym secie tylko na moment nie straciła kontrolę nad wydarzeniami na korcie. W piątym gemie trzykrotnie broniła break-pointa, a w szóstym musiała uznać wyższość Ukrainki, ale ostatecznie po 31. minutach zamknęła seta wygrywając 6:1.

W drugim secie Świątek musiała odrabiać straty

Świątek drugą partię rozpoczęła fatalnie. Popełniła cztery niewymuszone błędy i w ten sposób gładko oddała przeciwniczce gema. Snigur poszła za ciosem. Po chwili przełamała serwis 24-latki z Raszyna. Polka przegrywał 0:2 i musiała odrabiać straty.

To nastąpiło bardzo szybko. Podopieczna Francisco Roiga wygrała trzy gemy z rzędu i wyszła na prowadzenie. Od tego momentu przewaga Świątek nie podlegała dyskusji. W efekcie po upływie kilkunastu minut nasza tenisistka domknęła mecz zwyciężając w drugim secie 6:2.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z historii. 11/11 tylko dla mistrzów. 90 proc. nie da sobie rady już z 1 pytaniem »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj