Dziennik Gazeta Prawana logo

Heidfeld: Dali mi złe opony

5 kwietnia 2009, 17:15
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Nick Heidfeld zajął drugie miejsce w wyścigu o GP Malezji, ale i tak nie był zadowolony z warunków, jakie stworzył mu zespół BMW Sauber. Po wyścigu Niemiec przyznał, że team niezbyt dobrze wybrał dla niego opony. Heidfeld dostał opony deszczowe zamiast przejściowych.

"Deszczówki to nie była najlepsza opcja, bo - marudzi Niemiec.

Heidfeld starał się oszczędzać opony, dlatego długo jechał wolniej od rywali. "Mimo tej asekuracji tylne opony bardzo się starły. W pewnym momencie chciałem drugi raz wybrać się do boksu, ale gdy do zjazdu miałem jakieś 200 metrów, na dobre się rozpadało, więc zostałem na torze" - opowiada kolega Kubicy.

Jak widać w ostateczności wybór opon doprowadził do sukcesu Niemca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj