Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubica miał kraksę na ulubionym torze

13 października 2007, 15:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Liczył na dobry występ, ale wyścig o mało nie skończył się dla niego tragicznie. Robert Kubica, zamiast walczyć o miejsce w czołówce na swoim ulubionym torze, miał groźnie wyglądający wypadek. Do tej pory Polak radził sobie na nim znakomicie.

Kubica liczył, że w dzisiejszym wyścigu uda mu się wskoczyć na podium. "Lubię ten tor. Jest szybki i można tu wyprzedzać" - opowiadał Polak. Bardzo dobrze znał tor imienia Gillesa Villeneuve'a. W zeszłym roku jeździł na nim i radzi sobie znakomicie.

Jednak dziś Polaka dopadł straszliwy pech. Na 27. okrążeniu zahaczył przednim skrzydłem bolidu o tylne koła Toyoty prowadzonej przez Włocha Jarno Trullego. Polak momentalnie stracił panowanie nad samochodem - wypadł z toru i z wielką prędkością uderzył o ścianę.

Rozpędzony bolid odbił się od bandy i kilkakrotnie koziołokował. Choć wypadek wyglądał dramatycznie, to Kubica wyszedł z niego cało. Lekarze podejrzewają, że ma tylko złamaną nogę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj