Leo Beenhakker przyznał, że zmieniła się jego sytuacja. Holender zdradził, iż pracuje mu się teraz gorzej niż za czasów Michała Listkiewicza. Dlatego nie wyklucza rezygnacji z prowadzenia naszej kadry. "Nie sądzę, żeby to zrobił" - mówi Jan Tomaszewski. "Wielka trójka - Grzegorz Lato, Antoni Piechniczek oraz Jerzy Engel - mogą co najwyżej go pocałować w d..." - dodaje.
"Nie sądzę, żeby Leo Beenhakker zrezygnował ze swojej posady. Jest to doświadczony szkoleniowiec, a nowy-stary zarząd nie może mu zaszkodzić. Holender jest zawodowcem i ma ważny kontrakt, który na pewno będzie chciał wypełnić" - powiedział serwisowi futbol.pl Tomaszewski.
>>>Leo nie chce już być trenerem
Polaków?
"Jerzy Engel i Antoni Piechniczek już dawno są skończeni. Pan Engel niech lepiej martwi się swoim synem. PZPN to państwo w państwie" - zakończył "człowiek, który
zatrzymał Anglię".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|