Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomaszewski: Mogą pocałować Leo w d...

28 listopada 2008, 00:29
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Leo Beenhakker przyznał, że zmieniła się jego sytuacja. Holender zdradził, iż pracuje mu się teraz gorzej niż za czasów Michała Listkiewicza. Dlatego nie wyklucza rezygnacji z prowadzenia naszej kadry. "Nie sądzę, żeby to zrobił" - mówi Jan Tomaszewski. "Wielka trójka - Grzegorz Lato, Antoni Piechniczek oraz Jerzy Engel - mogą co najwyżej go pocałować w d..." - dodaje.

"Nie sądzę, żeby Leo Beenhakker zrezygnował ze swojej posady. Jest to doświadczony szkoleniowiec, a nowy-stary zarząd nie może mu zaszkodzić. Holender jest zawodowcem i ma ważny kontrakt, który na pewno będzie chciał wypełnić" - powiedział serwisowi futbol.pl Tomaszewski.

>>>Leo nie chce już być trenerem Polaków?

"Jerzy Engel i Antoni Piechniczek już dawno są skończeni. Pan Engel niech lepiej martwi się swoim synem. PZPN to państwo w państwie" - zakończył "człowiek, który zatrzymał Anglię".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj