Dziennik.pl logo

Real Madryt nie poradził sobie z Rayo Vallecano. Girona na czele tabeli

6 listopada 2023, 07:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Joselu
Joselu/PAP/EPA
Real Madryt zaledwie zremisował u siebie z lokalnym rywalem Rayo Vallecano 0:0 w 12. kolejce hiszpańskiej ekstraklasy piłkarskiej. To oznacza, że liderem jest rewelacyjna Girona, która dzień wcześniej pokonała na wyjeździe Osasunę 4:2.

Drużyna Rayo Vallecano, obecnie dziewiąta w tabeli, w ostatnich 12 miesiącach nie była wygodnym rywalem dla "Królewskich".

Dimitrievski zatrzymał "Królewskich"

Niemal dokładnie rok temu, 7 listopada 2022 roku, Real przegrał z nią na wyjeździe 2:3, a w maju tego roku - czyli w końcówce poprzedniego sezonu - faworyt zwyciężył u siebie tylko 2:1, strzelając decydującego gola w końcówce (Rodrygo).

W niedzielny wieczór Real, choć oddał 22 strzały, nie potrafił znaleźć sposobu na dobrze dysponowanego bramkarza gości - Macedończyk Stole Dimitrievski został wybrany później najlepszym piłkarzem spotkania.

Wprawdzie w 66. minucie Vinicius Junior trafił do siatki, ale sędzia słusznie nie uznał gola z powodu spalonego. Im bliżej było końca meczu, tym przewaga "Królewskich" stawała się coraz większa.

W 90+3. Rodrygo chciał pokonać bramkarza rywali w bardzo efektowny sposób, stojąc tyłem do bramki, ale Dimitrievski nie dał się zaskoczyć.

Girona nadal zadziwia

Taki wynik oznacza, że Real nie wrócił na pozycję lidera. Ma 29 punktów i o dwa ustępuje Gironie.

Rewelacja rundy jesiennej już w sobotę pokonała na wyjeździe Osasunę Pampeluna 4:2. W dużej mierze dzięki Artemowi Dowbykowi. Ukrainiec zdobył bramkę wyrównującą na 2:2 oraz miał dwie asysty (m.in. przy trafieniu swojego rodaka Wiktora Cyhankowa).

W 12 spotkaniach ligowych Girona strzeliła 29 goli, najwięcej w całej lidze.

To nie był dobry weekend dla Lewandowskiego

Broniąca tytułu Barcelona, z Robertem Lewandowskim w wyjściowym składzie, również grała w sobotę. Dzięki bramce Urugwajczyka Ronalda Araujo w doliczonym czasie drugiej połowy pokonała na wyjeździe Real Sociedad 1:0.

Lewandowski, który w wyjściowym składzie Katalończyków znalazł się po raz pierwszy od miesiąca (w październiku leczył kontuzję stawu skokowego), był praktycznie niewidoczny. Został zmieniony w 57. minucie.

Barcelona ma 27 punktów i jest na trzecim miejscu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolscy siatkarze w półfinale Ligi Narodów. Po Ukrainie czas na Słowenię »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj