Dziennik Gazeta Prawana logo

Znany piłkarz skazany na sześć lat więzienia z przemyt tony narkotyków

14 lutego 2024, 16:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Quincy Promes
Quincy Promes/Shutterstock
Quincy Promes został skazany na sześć lat więzienia przez sąd rejonowy w Amsterdamie za przemyt ponad tony kokainy do Holandii. Zawodnik Spartaka Moskwa nie trafi jednak za kratki, gdyż Rosja nie ma podpisanej z Holandią umowy ekstradycyjnej.

Śledztwo wykazało, że Promes w 2020 roku odegrał kluczową rolę w imporcie 1363 kilogramów kokainy z Brazylii do Holandii poprzez belgijski port w Antwerpii przy pomocy wspólnika, który też został uznany za winnego tych samych zarzutów, a także prania brudnych pieniędzy i również został skazany na sześć lat więzienia.

Piłkarz nie przyznał się do winy

Wyrok opiera się w szczególności na podsłuchu telefonicznym i zaszyfrowanych wiadomościach, które Promes wysyłał pod pseudonimem "Fantasma". Prokuratorzy żądali nawet dziewięciu lat więzienia dla piłkarza, który nie przyznał się do winy i złoży apelację.

Czytając wyrok sędzia argumentował, że były reprezentant Holandii (w seniorskiej kadrze rozegrał 50 spotkań) ze względu na swoje umiejętności piłkarskie był przykładem dla wielu, zwłaszcza młodych ludzi.

Podejrzany regularnie pojawia się na pierwszych stronach gazet, jest aktywny w mediach społecznościowych i ma fanów na całym świecie. Sprawa jest tym poważniejsza, że próbował on powiększyć swój majątek poprzez udział w dużym międzynarodowym handlu narkotykami. Biorąc wszystko pod uwagę, sąd uznaje, że kara sześciu lat pozbawienia wolności jest właściwa - uzasadnił.

Promes deklarował, że czuje się Rosjaninem

32-letni Promes nie był obecny na rozprawie. Od kilku lat mieszka w Rosji. Jest objęty międzynarodowym nakazem aresztowania. Już wcześniej został skazany na 18 miesięcy pozbawienia wolności za dźgnięcie nożem kuzyna podczas rodzinnej uroczystości.

Skrzydłowy był uznawany za wielki talent. Występował w Ajaksie Amsterdam, Twente Enschede i Sevilli. W lutym 2021 roku przeszedł do Spartaka Moskwa. Ubiegał się nawet o przyznanie rosyjskiego obywatelstwa i deklarował, że czuje się Rosjaninem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraGórnik Zabrze przegrał bitwę, ale nie stracił szans na awans do Ligi Mistrzów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj