Łukasz Kruczek nie wierzy już, że podczas Turnieju Czterech Skoczni forma naszych skoczków, a przede wszystkim Adama Małysza, może pójść w górę. "Ta impreza jest już dla nas sprawą zamkniętą. Zostają jeszcze mistrzostwa świata" - przyznaje ze smutkiem szkoleniowiec. Czy uda mu się przygotować do nich dobrze Orła z Wisły?
>>>Małysz nie wie co się dzieje, jest kompletnie załamany
Wystarczył pierwszy konkurs w Oberstdorfie, by Łukasz Kruczek zrozumiał, że Turniej Czterech Skoczni to już sprawa przegrana i nie ma co liczyć na poprawę formy naszych reprezentantów.
"Zostają jeszcze zawody główne, czyli mistrzostwa świata. Zastanawiamy się nad rozegraniem kolejnych konkursów, jak to wszystko poukładać. . Chodzi o to, by wybrać jeden właściwy" - zapowiada trener.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|