Koła bolidu straciły kontakt z podłożem
06 lipca 2008Jeśli w niedzielę spadnie deszcz, wyścig będzie loterią - mówił po sobotniej czasówce Robert Kubica. Niestety wczoraj Polak wyciągnął zły los. Mógł dojechać do mety na trzeciej pozycji i odzyskać prowadzenie w rankingu kierowców, ale na czterdziestym okrążeniu, na mokrym torze stracił kontrolę nad bolidem i wypadł na grząskie pobocze. Triumfował Lewis Hamilton, który na Silverstone nie miał sobie równych - pisze DZIENNIK.
