W grudniu FIA zaktualizowała Międzynarodowy Kodeks Sportowy. Zakłada on, że kierowcy F1 będą musieli otrzymywać pisemną zgodę na wygłaszanie "oświadczeń lub komentarzy politycznych, religijnych i osobistych". Posunięcie to zostało mocno skrytykowane przez kierowców i działaczy na rzecz praw człowieka.
Siedmiokrotny mistrz świata Lewis Hamilton powiedział, że nic nie powstrzyma go przed zabraniem głosu na ważne tematy społeczne lub polityczne. Brytyjczyk w przeszłości mówił m.in. o dyskryminacji rasowej i prawach człowieka. Z kolei kierowca McLarena Lando Norris zasugerował, że FIA traktuje kierowców jak uczniów w szkole.
Mimo krytyki i głosów niezadowolenia "Wytyczne dotyczące zasad neutralności" zostały opublikowane na stronie internetowej FIA i przekazane 10 zespołom Formuły 1.
Uczestnicy mogą wyrażać swoje poglądy na wszelkie tematy polityczne, religijne lub osobiste przed, w trakcie i po wyścigach, we własnej przestrzeni i bez związku z zawodami – napisano.
Do stewardów należałaby indywidualna decyzja, czy doszło do naruszenia przepisów FIA. Została przygotowana lista potencjalnych scenariuszy, które mogłyby im pomóc ocenić sytuację.
Wyrażając swoje opinie, oczekuje się od uczestników przestrzegania obowiązujących przepisów i wartości FIA - podkreślono.
Naruszeniem przepisów FIA będą np. oświadczenia lub komentarze dotyczące "wszelkich konfliktów zbrojnych lub sporów politycznych między narodami, regionami, religiami lub społecznościami". Kierowcy będą mogli jednak eksponować symbole religijne.
Rzecznik FIA tłumaczył, że organizacja chce zapewnić neutralność podczas kluczowych momentów we wszystkich zawodach sportów motorowych, jak dekoracja na podium czy odgrywanie hymnów narodowych.
FIA po raz kolejny w ostatnim czasie wzbudziła kontrowersje. Obecnym prezesem organizacji jest Mohammed ben Sulayem ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Były kierowca Formuły 1 niedawno znalazł się w ogniu krytyki brytyjskich mediów, które przypomniały jego wywiad sprzed 20 lat, gdy powiedział: "Nie lubię kobiet, które myślą, że są mądrzejsze od mężczyzn, bo tak nie jest".
Sezon Formuły 1 rozpocznie się 5 marca w Bahrajnie.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
