Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga NBA: Niespodzianki nie było. Broniący tytułu Warriors w drugiej rundzie play off

28 kwietnia 2016, 10:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Draymond Green i Dwight Howard
Draymond Green i Dwight Howard/PAP/EPA
Koszykarze Golden State Warriors awansowali do drugiej rundy fazy play off ligi NBA. W środę obrońcy tytułu pokonali we własnej hali Houston Rockets 114:81 i w rywalizacji do czterech zwycięstw triumfowali 4-1.

Grający bez kontuzjowanego Stephena Curry'ego Warriors prowadzili przez całe spotkanie. Już po pierwszej kwarcie wygrywali różnicą 17 punktów, a później jeszcze powiększyli przewagę. Najlepszy w zwycięskiej ekipie był Klay Thompson. Zdobył 27 punktów trafiając m.in. siedem rzutów "za trzy".

- przyznał Thompson.

W pierwszej piątce miejsce Curry'ego zajął Shaun Livingston. 30-latek uzyskał 16 punktów, pudłując tylko jeden rzut.

komplementował zawodnika trener Steve Kerr.

Wśród pokonanych prym wiódł James Harden. Słynny brodacz zdobył 35 punktów, ale fatalnie spisali się jego koledzy. Pozostali zawodnicy Rockets trafili łącznie tylko 19 z 72 rzutów z gry.

W półfinale Konferencji Zachodniej Warriors zmierzą się z lepszym w parze Los Angeles Clippers - Portland Trail Blazers. Bliżej awansu są koszykarze z Oregonu, którzy minionej nocy wygrali w Los Angeles 108:98 i objęli prowadzenie w serii 3-2.

Clippers z powodu kontuzji straciły dwie największe gwiazdy - Chrisa Paula i Blake'a Griffina. Mimo ich braku gospodarze długo prowadzili wyrównaną walkę. Jeszcze na początku czwartej kwarty był remis 74:74. Końcówka zdecydowania należała jednak do Trail Blazers, w których szeregach najlepszy był C.J. McCollum, zdobywca 27 punktów. Dla pokonanych najwięcej - 19 - zdobył J.J. Redick.

- powiedział trener Clippers Doc Rivers.

Na wschodzie prowadzenie 3-2 objęli koszykarze Charlotte Hornets, którzy pokonali na wyjeździe Miami Heat 90:88. Gościom zwycięstwo dał rzut za trzy punkty Courtneya Lee na 25,2 s przed końcem meczu. Heat mieli jeszcze szanse odwrócić losy spotkania, ale Słoweniec Goran Dragic, a następnie Dwyane Wade zostali zablokowani.

Szóste mecze w tych parach odbędą się w piątek w Portland i Charlotte.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj