UEFA nie dość, że uważa, że karny podyktowany za faul Lewandowskiego na Proedlu Austriakom jak najbardziej się należał, to jeszcze chce ukarać Leo Beenhakkera. Za co? Za to, że trener naszych piłkarzy ośmielił się mieć inne zdanie.
"Nie wiem, dlaczego arbiter widział to, czego nikt nie zauważył. Może chciał pokazać, że on tu rządzi" - te słowa Beenhakkera, wypowiedziane tuż po zremisowanym przez
Polaków 1:1 meczu z Austrią, nie spodobały się władzom UEFA.
p
Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej dyrektor ds. komunikacji William Gaillard oświadczył, że na najbliższym spotkaniu zarządu dyscyplinarnego UEFA odbędzie się dyskusja na temat kary dla selekcjonera reprezentacji Polski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|